jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Wydarzenia

Roztomajcie "dużo przyjemności" czyli "coś pięknego"

Relacja z zimówki Diakonii Modlitwy (12-14 lutego 2010)

Dnia 12 lutego rozpoczął się pierwszy wyjazd integracyjno-formacyjny Diakoni Modlitwy naszego duszpasterstwa. Miał on miejsce w domu sióstr Notre Dame w Bielsku-Lipnik, gdzie siostry goszczą podczas rekolekcji wakacyjnych ministrantów naszej archidiecezji.

O godzinie 16.30 wszyscy zeszliśmy do świetlicy, gdzie powierzyliśmy te trzy dni Bogu i zaczęliśmy od wzajemnego poznania się. Po przedstawieniu siebie oraz swoich oczekiwań co do wyjazdu, obejrzeliśmy film pt. "Basia", który pokazał nam prawdziwe wartości chrześcijańskie i ludzkie zmaganie się z zaakceptowaniem woli Bożej. Film nawiązywał do rozważanego przez nas hasła roku: "Bądźmy świadkami miłości". Po chwili ciszy podzieliliśmy się naszymi refleksjami. Kolacja u sióstr to oczywiście "dużo przyjemności", której nie da się opisać. Z racji, że w naszej zimówce uczestniczył akolita Piotr, ten wieczór mogliśmy spędzić na adoracji Najświętszego Sakramentu w naszej kaplicy. Myślę, że najważniejsze zdanie, które usłyszeliśmy podczas tej modlitwy padło z 1 Księgi Samuela - "Mów Panie, bo sługa twój słucha". Powierzyliśmy jeszcze raz ten wyjazd Bogu i po odśpiewaniu apelu udaliśmy się na spoczynek.




Dzień drugi - pobudka o godz.7.30. O 8.00 rozpoczęliśmy wspólną jutrznię, gdzie odczytałem myślę ważne słowa w naszym życiu: "Bardziej jeszcze starajcie się umocnić wasze powołanie i wybór. To bowiem czyniąc nie upadniecie nigdy". Po jutrzni i śniadaniu wyszliśmy na spacer w góry, podczas którego nie zabrakło czasu na wspólną modlitwę różańcową, choć momentem, który szczególnie zapadł w naszą pamięć było niewątpliwie zasypywanie Marka śniegiem (usłyszeliśmy kilkakrotnie "tylko nie po oczach !!!").

Wróciliśmy oczywiście na obiad czyli "coś pięknego". Po tej dużej przyjemności poszliśmy kontemplować sufit (czyt. sjesta). Drogie siostry uraczyły nas podwieczorkiem podczas którego zobaczyliśmy kolejny film, tym razem "na luzie"(ja nie dotrwałem do końca). O godz. 18.00 służyliśmy podczas Mszy św. w kościele parafialnym w Lipniku. Ten dzień zakończyliśmy adoracją, podczas której medytowaliśmy nad tematem "miłość bliźniego".

Dzień trzeci - Dzień Pański rozpoczęliśmy jutrznią. O 9.30 uczestniczyliśmy w uroczystej Mszy św. odpustowej parafii (14 luty św. Walentego). Nadszedł czas na spotkanie przy kawie podsumowujące nasz wyjazd (przypominam drodzy koledzy: wolę sypaną :)), podczas którego dzieliliśmy się wrażeniami i pomysłami "na zaś". W kaplicy podziękowaliśmy Bogu za ten czas i udaliśmy się na ostatni wspólny posiłek na wyjeździe. Obiad szalenie nas zaskoczył (siostry idą z duchem czasu). Po wymianie kontaktów, pożegnaniu przez siostry, rozjechaliśmy się, żegnając się słowami: "dużo przyjemności", "coś pięknego" i: "do zobaczenia!".

an. Krzysztof Grząba
foto: Sebastian Drapacz i Dawid Szlęk



Cel wyjazdu, jakim niewątpliwie było utworzenie wspólnoty, został osiągnięty. Zintegrowaliśmy się, razem się radowaliśmy, wspólnie się modliliśmy. Z wyjazdu zapamiętam wspólne adoracje Najświętszego Sakramentu, wyjście w góry i oczywiście nocne rozmowy w tłoku. Bóg zapłać siostrom Szkolnym de Notre Dame za ugoszczenie nas. Wyjazd ten sprawił mi dużo przyjemności.

Sebastian Drapacz - parafia Bożego Ciała w Zabrzu-Kończycach

Wyjazd Diakonii Modlitwy był wyjątkowy! Mogliśmy się razem modlić, uczestniczyć w Eucharystii, wyjść w góry, pośmiać się. Diakonia Modlitwy jest wyjątkową Wspólnotą w naszej diecezji. Podsumowując ten wyjazd powiem tylko, że było Pięknie.

an. Michał Hoszkiewicz - parafia Bożego Ciała w Zabrzu-Kończycach

Wyjazd do Lipnika był dla mnie kursem jak być świadkiem miłości. Urzekła mnie otwartość i pogodność pozostałych uczestników. Mimo, że byłem najstarszy, czułem się tam swobodnie i jako część wspólnoty. Przejmujący film "Basia" i dyskusja po nim zmusiły mnie do przemyśleń nad własnym życiem. Myślę, że długo nie zapomnę tego dotyku żywej wiary, gdy w kaplicy widziałem jak wszyscy jednoczą się na modlitwie. Był czas na modlitwę, rozmowy do późna w nocy, wspólny spacer, zmywanie i odśnieżanie oraz lody po północy. Wszystko we wspólnocie. Nie chciało się wyjeżdżać. Coś pięknego!

Marcin Grabiec, parafia św. Katarzynay Aleksandryjskiej, Ruda Śl.-Chebzie

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl