jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Wydarzenia

Wspomnienia z rekolekcji 2004 w Brennej

Wśród cichych szczytów wiatr szumiał delikatnie. Siedzieliśmy razem przy grillu, śpiewaliśmy piosenki i dobrze się bawiliśmy...

Niektórym ministrantom wydaje się, ze rekolekcje dla ministrantów, to jak zsyłka na Sybir. Chłodna atmosfera, zero czasu wolnego, i ciągłe wykłady... Ogromny błąd! Rekolekcje, to przede wszystkim odpoczynek, odpoczynek z Bogiem. Podczas tegorocznych rekolekcji dla animatorów w Archidiecezjalnym Ośrodku Rekolekcyjnym w Brennej mogliśmy się o tym doskonale przekonać.

Nasze rekolekcje prowadził (jak sam siebie nazwał) "ks. na gwarancji", czyli wielce poświęcony służbie liturgicznej ks. neoprezbiter Grzegorz Śmieciński wraz z diakonem Rafałem i klerykami Łukaszem i Tomkiem. To zestawienie gwarantowało nam ciekawie spędzony czas. To jednak połowa sukcesu... byliśmy tam oczywiście my, uczestnicy. Grupa "prawie" dorosłych chłopaków, których łączyło tylko jedno - służba liturgiczna. Piszę "łączyło", ponieważ podczas tych rekolekcji powstało wiele nowych przyjaźni. I co dziwne jak na rekolekcje dla ministrantów, mieliśmy okazję zaprzyjaźnić się również z dziewczynami!

Równolegle z naszymi rekolekcjami w Ośrodku przebywała grupa z Kielc, która składała się w większości z dziewczyn. Muszę dodać, że z ładnych dziewczyn! To zadziwiające kogo Bóg stawia na naszej drodze :) Nasze nowe koleżanki przyjechały do Brennej wraz z s. Aliną. Ta nowa znajomość znacznie ubogaciła nasze rekolekcje. BARDZO się zintegrowaliśmy z grupą kielecką i wiele czasu razem spędziliśmy. Wspólnie przeżywaliśmy codzienną Eucharystię, uczestniczyliśmy w spotkaniach w ks. misjonarzem z Rosji oraz z Wolontariuszami Pomocy Maltańskiej. Mieliśmy nawet okazję pomoczyć nasze nogi (i nie tylko) w rzece! Jeden z wieczorów spędziliśmy przy grillu śpiewając piosenki, bawiąc się i ucząc. Śląsk nauczył Kielce piosenki "z gestem" - "Na jeziorze wielka burza", w wersji mini i śląskiej, a Kielce nauczyły nas menueta.

Była również wycieczka w góry, piłka nożna, odwiedziliśmy młodszych kolegów "po fachu" w Brennej Leśnicy, były spacery po okolicy i do centrum.

Była i formacja... W programie nie zabrakło również miejsca na codzienną modlitwę brewiarzową, Anioł Pański czy Apel Jasnogórski. O tym jakie są zadania animatora w parafii i diecezji opowiadał nam ks. Grzegorz. Pismo Święte przybliżył nam dk. Rafał, a nad liturgią i śpiewem czuwali przebojowi klerycy Łukasz i Tomek! To tylko najważniejsze z pośród tego, co mieliśmy okazję robić w Brennej podczas ośmiodniowych rekolekcji!

Całość naszego pobytu uwieńczona była uroczystą Eucharystią oraz braterską ucztą miłości - Agape.

Podsumowując... Wszyscyśmy byli zadowoleni. Był to wyjątkowy czas. Z niecierpliwością oczekujemy na przyszły rok. Teraz łączy nas nie tylko służba przy ołtarzu. Łączy nas przyjaźń i braterstwo! "Wszyscy jesteśmy braćmi, jesteśmy jedną rodziną"! Pełni nadziei na lepsze jutro wyjechaliśmy (po uprzednim czułym pożegnaniu) do naszych parafii pełnić naszą posługę...

Krzysiek
Brenna, 8-16 lipca 2004

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl