jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Wydarzenia

DMAK na watykańskiej premierze "Świadectwa" (17.10.2008)

17 października w Auli Pawła VI w Watykanie odbyła się światowa premiera filmu "Świadectwo", na motywach książki kard. Stanisława Dziwisza. Miałem to niespotykane szczęście, że otrzymałem zaproszenie na to jedno z najbardziej uroczystych wydarzeń tego roku.


Premiera

Od godziny 16:00 do 17:15 trwało zajmowanie miejsc w Auli przez ok. 7 tysięcy zaproszonych gości. Papieska Gwardia Szwajcarska kierowała do odpowiednich sektorów. Przy wejściu każdy mógł otrzymać odbiornik do słuchania tłumaczenia filmu w żądanym języku. Na premierze zobaczyć można było papieża Benedykta XVI, twórców filmu, z ks. kardynałem Stanisławem Dziwiszem na czele, oraz setki znanych osób, jak choćby Lech Wałęsa, Kazimierz Marcinkiewicz, Hanna Suchocka, czy Zbigniew Boniek. O 17:30 na ustawionym w zwyczajowym miejscu papieskiego fotela ekranie rozpoczęła sie projekcja filmu (z włoskim lektorem). Wiele jego fragmentów spotkało się z żywą reakcją sali, jak np. oklaski w scenach spotkań Jana Pawła II z obecnym Papieżem, śmiech, kiedy na filmie Japończycy śpiewają Ojcu Świętemu "Góralu, czy ci nie żal", albo Afrykańczycy w tradycyjnych plemiennych strojach wykonują "Sto lat". Wszystkim ścisnęły się gardła w końcówce filmu, pokazującej ostatnie dni życia Jana Pawła II, szczególnie jego dramatyczną próbę pobłogosławienia wiernych w Niedzielę Wielkanocną...





Film

Pozwolę sobie zacytować czyjeś słowa: "niektórzy chyba spodziewali się Przeminęło z Wiatrem". Uprzedzam, że ten film to "swojska", prosta produkcja. Siłą filmu są fakty, materiały archiwalne i komentarz kard. Dziwisza. Narracja Michaela Yorka pomaga zrozumieć polskie realia czasów wojny i komunizmu. W "Świadectwie" nie ma więc prostej kinowej rozrywki - to dokument w formie takiej, jaką znamy np. z Discovery Channel. Wymaga skupienia się głównie na słowach, a nie obrazach. Niewątpliwym atutem filmu jest ujawnienie kilku ciekawostek, które albo nie były powszechnie znane, albo wręcz zostały po raz pierwszy ujawnione. Nie będę ich zdradzał. Nie mogę ocenić muzyki Vangelisa i Roberta Jansona, ponieważ zagłuszył mi ją tłumacz, którego miałem w słuchawkach. Uważam, że film warto zobaczyć. Mimo że jesteśmy niemal na codzień bombardowani z mediów Janem Pawłem II, "Świadectwo" przypomni nam Papieża takiego, jakiego kochaliśmy. Przypomni nam nie postać historyczną, ale człowieka. Pokaże bijącą z niego świętość, jego nadzwyczajny kontakt z Bogiem oraz miłość, jaką okazywał każdemu bliŸniemu.


Po filmie

Film trwał 90 minut. Po zakończeniu pokazu premierowego, Benedykt XVI powstał i odczytał krótkie przemówienie. Po odłożeniu kartki, dodał kilka zdań "na gorąco" - uściskał też serdecznie kardynała Stanisława Dziwisza. Następnie przyszła kolej na tzw. "bacia mano" - czyli ucałowanie pierścienia papieskiego przez ok. 30 wyselekcjonowanych gości. W trakcie tej ceremonii zainaugurowano śpiew "Barki". Na zakończenie Ojciec Święty pobłogosławił wszystkich zgromadzonych i odszedł, pośród oklasków i krzyków "vivat papa!" i "Benedetto!" (podobnie był wcześniej witany).

"Najznamienitsi goście" zaproszeni byli po pokazie na uroczyste przyjęcie w średniowiecznym Palazzo Taverna, po drugiej stronie Tybru. O dziwo, zgodnie z moim zaproszeniem, byłem wśród nich :) Fotografowie nie mieli wstępu. Na wystawnym bankiecie zgromadziło się ok. tysiąca osób. Śmietankę towarzyską opuściłem dosyć szybko, aby przed powrotnym lotem przespacerować się po Rzymie...

tekst, zdjęcia: Piotr Mitko




© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl