jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Wydarzenia

Kalna 2007 I turnus (25.06-03.07.07)

Rekolekcje dla animatorów ministranckich

Na tegorocznych rekolekcjach dla animatorów ministranckich podczas pierwszego turnusu w Kalnej kadrę, pod przewodnictwem Ks. Neoprezbitera Piotra Larysza tworzyli klerycy Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach. Byli to: ak. Karol Płonka (r. V), ak. Rafał Woźnica (r. V), Bartłomiej Bober (r. IV), Sebastian Lewandowski (r. II), Piotr Lewandowski (r. II). W związku z tym, iż kadrę tworzyli wyłącznie klerycy, animatorzy mieli okazję "z pierwszej ręki" dowiedzieć się o życiu i formacji seminaryjnej.

W rekolekcjach brało udział 16 uczestników, pochodzących z: Rownia, Katowic, Tychów, Rybnika, Góry i Chorzowa. W zdecydowanej większości byli to animatorzy.

Rekolekcje przebiegały pod hasłem tegorocznej formacji: "przypatrzcie się powołaniu waszemu". Uczestnicy codziennie brali udział w spotkaniach formacyjnych, których tematyka dotyczyła właśnie powołania rozpatrywanego w wielu aspektach. Jako że byli to animatorzy; także i oni prowadzili spotkania w grupach - jest to jeden ze sposobób formacji animatorów.

Uczestnicy brali udział w modlitwach (różaniec, Koronka do Bożego Miłosierdzia, Liturgia Godzin, adoracja Najświętszego Sakramentu, Droga Krzyżowa wraz z parafianami), we Mszy św. (tworząc asystę liturgiczną, a także pisząc komentarze i modlitwę wiernych). Uczestnicy codziennie mieli okazję do przystąpienia do Sakramentu Pokuty. Do punktów dnia należała także indywidualna lektura duchowa.

Szczególną formą zaangażowania całej wspólnoty rekolekcyjnej były Apele Jasnogórskie, które odbywały się przed kosciołem, a w których udział brali także parafianie z Kalnej. Jest to praktyka godna polecenia na przyszłość także kolejnym prowadzącym turnusy w tym miejscu.




Animatorzy w ramach wyjazdów:

Wszystkie te imprezy miały na celu nie tylko wypełnienie czasu, ale przede wszystkim przyjrzenie się różnym rodzajom powołań i zapoznanie się z ich specyfiką.

Pod koniec turnusu w Kalnej odbył się mini-dzień skupienia, który wspólnota animatorów przeżywała wraz z uczestnikami rekolekcji dla dziewcząt ze Szczyrku, prowadzonych przez Ks. Grzegorza Śmiecińskiego.

Wspólnota rekolekcyjna uczestniczyła także w pikniku zorganizowanym przez mieszkańców Kalnej (30.06.07).

Uczestnicy brali udział także w rozgrywkach sportowych: w piłkę nożną, ping-ponga i piłkarzyki.

Ponadto odbywały się: szkoły śpiewu i liturgii, pogadanka na temat formacji animatora w Duszpasterstwie Ministrantów Archidiecezji Katowickiej, ankiecie dotyczącej strony internetowej Duszpasterstwa Ministrantów Archidiecezji Katowickiej, konkursach dnia i liturgicznym, biegu samarytańskim, przedstawienia artystyczne, przygotowane i zrealizowane przez samych uczestników w porozumieniu z kadrą prowadzącą, zaprezentowane w czasie: pobytu w Zarzeczu, Dnia wspólnoty w Kalnej, Apelu Jasnogórskiego.

tekst: ?
foto: kl. Rafał Woźnica i Piotr Lewandowski

W dniach od 25.06 do 03.07.07 przeżyłem swoje pierwsze wspaniałe rekolekcje animatorskie w Kalnej. Dla mnie jako Animatora służby ołtarza były one czasem urozmaicenia swojej wiedzy liturgicznej i pogłębienia własnej formacji. Rekolekcje te, to nie tylko czas modlitwy i nudnych kazań, ale także śmiechu i wspaniałej zabawy. Prowadzącym ten turnus był ksiądz Piotr Larysz, którego cechowała znajomość wiedzy pożarniczej i harcerskiej. Natomiast cała kadra składała się wyłącznie z kleryków naszego katowickiego seminarium, na różnych stopniach?? Zajęciami, które urozmaicały nam czas były m.in. zabawy, zawody sportowe i różnego rodzaju wycieczki. Pewnego razu udaliśmy się do Zarzecza (wsi oddalonej niedaleko od Kalnej), gdzie swoje wakacje przeżywała śląska młodzież na obozie strażackim. Przeszliśmy tam małą szkołę przetrwania. Wiązanie węzłów strażackich, rozwijanie węży, strzelanie z wiatrówki, pływanie kanadyjkami, czy wspinanie się po wieży ze skrzynek to u nich normalność. My mogliśmy się tym nacieszyć w jedno popołudnie. Kolejną wspaniałą wycieczką był wyjazd do Bielska Białej do 18 brygady desantowo szturmowej imienia ... Gazurka, czyli po prostu do woja na poligon. I tam nasze oczy nie mogły się nacieszyć osprzętem wojskowym. Największy podziw wzbudził oczywiście opancerzony pojazd wojskowy - HAMMER.

Spędzaliśmy też wiele czasu na łonie przyrody. Wyjazd na Klimczok czy spotkania piłkarskie z drużyną HS Halny Kalna pozwalały poznać tamten klimat. Co do meczów piłkarskich do długa, ale ciekawa historia. Pewnego razu po wieczornym apelu dostaliśmy wyzwanie od tubylców - niby ministrantów. Wyzwaniem było spotkanie piłkarskie na ich pięknym stadionie. Zgodziliśmy się od razu. Mecz przebiegał w zaciętej atmosferze i skończył się rezultatem 2-1 dla gospodarzy. Czuliśmy jednak niedosyt. Wiedzieliśmy że można z nimi wygrać. Umówiliśmy się więc na rewanż. W poniedziałek przyszliśmy na boisko pełni ochoty do gry. Ku naszemu zdziwieniu stanęły przed nami wielkoludy. Okazało się, że to jest cały klub HS Halny Kalna. Trochę się przestraszyliśmy, ale twardo stanęliśmy na boisku. Mecz wyglądał jak oblężenie Częstochowy. Broniliśmy się calutki czas. W końcu z pewnej kontry strzeliłem pierwszego gola. Ten mecz już nie przebiegał w tak miłej atmosferze jak pierwszy. Chłopacy z klubu zaczęli grać nieuczciwie i przeklinać. Tym samym zakończyliśmy spotkanie wynikiem chyba 2-2, co było dla nas wielkim sukcesem. Zeszliśmy z boiska z głowami do góry. Cieszyliśmy się z wygranej bo wiedzieliśmy że to my wygraliśmy ten mecz.

Mieliśmy także odwiedziny. Przyszły do nas dziewczyny ze Szczyrku, które właśnie tam przeżywały swoje rekolekcje z księdzem Grzegorzem Śmiecińskim. Wystawiliśmy przed nimi przedstawienie, które stworzyliśmy. Spektakl ten pokazaliśmy również młodzieży na obozie i parafianom w kościele. Koniec każdego dnia wyznaczała godzina apelu jasnogórskiego, w której to gromadziliśmy się z liczną grupą parafian pod grotą matki boskiej.

Podsumowując cały turnus uważam, że ten cudownie przeżyty czas nie był zmarnowany i na pewno zaowocuje w przyszłości. W mojej wypowiedzi zawarłem tylko niektóre wydarzenia. Gdybym opisywał wszystkie nie starczyło by dnia na przeczytanie ich. Co by tu więcej mówić... Przyjedźcie i przekonajcie się jak jest! Zachęcam Was - młodzi animatorzy do dalszej formacji na rekolekcjach animatorskich! Naprawdę warto!

Króluj Nam Chryste!

an. Wojciech Kątny

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl