jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Wydarzenia

Rekolekcje w Kalnej - druzgocąca porażka...

Na szczęście tylko na boisku i to przeciw silniejszemu rywalowi! Wszystko inne było udane...

Ministrant, to takie piękne i emocjonalnie nacechowane słowo. Każdy 'mały sługa Boga', który przywiązuje się do swojej służby, powinien systematycznie powiększać swoją wiedzę o Bogu, a w tym roku szczególnie o Mszy św. Do tego właśnie celu organizowane są rekolekcje ministrantów.

W tym roku miałem przyjemność uczestniczyć w takich właśnie rekolekcjach, które odbywały się w Kalnej, niedaleko Żywca. W tej małej miejscowości znajduje się nowy, piękny i nowoczesny kościół pw. św. Antoniego. Oprócz tego, że parafianie oddają szczególną cześć ich patronowi, którego relikwie się tam znajdują, w ich kościele stoi figura Matki Boskiej Fatimskiej, sprowadzonej prosto z Fatimy. Tuż obok kościoła znajduje się ciągle unowocześniany budynek, w którym mieszkaliśmy.

Każdego dnia uczestniczyliśmy we Mszy św. Do stałego punktu w planie dnia należał także czas przeznaczony na rekreację. Z zagospodarowaniem go nie było najmniejszych problemów. Ośrodek, bowiem był wyposażony, np. w trzy stoły do ping- ponga, piłkarzyki. czy projektor do wyświetlania filmów. Często wychodziliśmy na boisko. Bawiliśmy się również w podchody oraz wybraliśmy się do pobliskiego lasu na grzyby. Oprócz rozrywek, odbywały się także zajęcia edukacyjne, jak np. szkoła liturgii, którą prowadził nasz opiekun, ks. Marek Urbanek. Wesołym podsumowaniem dnia był pogodny wieczór, połączony ze 'szkołą wycia' (wspólne śpiewanie...). Tam to ministranci, którzy w danym dniu wypadał dyżur, zadawali nietypowe zagadki, zmuszające nas do myślenia, przedstawiali humorystyczne scenki itp. Następnie, o godzinie 21.00 odbywał się Apel Jasnogórski.

W czwartek, 30 czerwca, całą grupą wyjechaliśmy do Skoczowa. Tam zwiedziliśmy muzeum związane z życiem św. Jana Sarkandra, oraz weszliśmy na Kaplicówkę. Następnie, w kościele parafialnym, do którego przybyli również ministranci z innych ośrodków rekolekcyjnych (Bielsko Lipnik i Wapienica - przyp. red.), uczestniczyliśmy w Mszy św., której przewodniczył ks. bp. Gerard Bernacki. On też wygłosił homilię.

Kolejnego dnia, najwięcej emocji wzbudził mecz piłki nożnej, który rozegraliśmy przeciwko tamtejszej, kalniańskiej młodzieży. Nikt z nas nie liczył, że będzie łatwo, ale Kalniacy okazali się nadspodziewanie skuteczni. Po pierwszej połowie przegrywaliśmy 4:0. W drugiej części gry strzeliliśmy, co prawda pięć bramek, jednak gospodarze ciągle przeważali i spotkanie zakończyło się naszą przegraną 11:5.

Pomimo tej druzgocącej porażki, rekolekcje muszę uznać za bardzo udane. Na szczególną pochwałę zasługiwały poczynania kulinarne naszej pani kucharki. Wszystkie posiłki były zawsze z przyjemnością konsumowane. Równie dobrze ze swoich funkcji wywiązywali się nasi animatorzy: Łukasz, Tomek i Piotrek (kolejność alfabetyczna).

Na zakończenie tych rekolekcji uczestniczyliśmy w sprawowanej specjalnie dla nas Eucharystii. Potem udaliśmy się na oczekiwaną przez wielu uroczystą kolację - agapę. Tam nastąpiło rozdanie pamiątek i nagród za poszczególne konkurencje. Ostatnia noc, jak to zazwyczaj bywa, nie była już taka spokojna jak pozostałe...

Jestem niezmiernie szczęśliwy, że mogłem uczestniczyć w tych właśnie rekolekcjach. Odczuwalne było ciepło, z jakim przyjęli nas parafianie, a piękno przyrody i atmosfera tego miejsca sprzyjały owocnemu przeżyciu tych dni.

Grzegorz Gemblaczyk, Żory - Rój
zdjęcia: redakcja DMAK



Rekolekcyjny dzień wspólnoty ministrantów w Skoczowie (30.06.2005), ministranci z turnusu pierwszego: Kalna, Wapienica, Lipnik
zdjęcia: redakcja DMAK




© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl