jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Wydarzenia

"Ukrzyżuj! Ukrzyżuj?"

Jak co roku, od szesnastu lat kilkanaście tysięcy wiernych z dekanatu Katowice - śródmieście, a także przybyłych z całej Archidiecezji, wyruszyło w Drogę Krzyżową ulicami Katowic. Choć czasy się zmieniają, zamysł jest ciągle ten sam: rozważanie męki Chrystusa i modlitwa za aktualne sprawy regionu. Zapewne także i to, abyśmy w naszym życiu nigdy nie krzyżowali Chrystusa.

Plan Drogi Krzyżowej, prowadzącej od krzyża przy kopalni "Wujek", gdzie doszło do tragicznych wydarzeń stanu wojennego, jak co roku był ten sam. Wydaje się jednak, iż tłum nieco się powiększył. O zwykłych gapiów? O ciekawskich obserwatorów? Czy może wreszcie o świadków Chrystusa?

Około 19.00 pod krzyżem kopalni zgromadziły się setki wiernych, by tradycyjnie, z niepisanego obowiązku wyruszyć na to "drogowe nabożeństwo". Drogę krzyżową poprowadził proboszcz Katedry Chrystusa Króla, ks. dr Stanisław Puchała. W rozważaniach cierpień Jezusa brali udział wierni: przedstawiciele parafii, harcerze, studenci, ludzie kultury, alumni WŚSD w Katowicach i inni. W drogę wyruszył także prawdziwych rozmiarów krzyż, który dźwigali ochotnie zgłaszający się uczestnicy Drogi. Towarzyszyły im zastępy harcerzy oraz... grupa ministrantów z Katedralnej wspólnoty. Większa niż przed rokiem. Kolejne stacje wiodły przez ul. Wincentego Pola, Mikołowską, Park Kościuszki, ul. Barbary, Kopernika, Plac Karola Miarki, Kochanowskiego, Korfantego, aż pod Pomnik Powstań Śląskich.

Wielokrotnie powtarzano w modlitwach intencje towarzyszące regionowi Śląska, jak i problemy, które wierni zanoszą na całym świecie: o szybką beatyfikację Ojca Świętego czy pokój. W miarę posuwania się pochodu ku celowi wzrastała, ku mojej radości, liczba uczestników, która przekroczyła zapewne kilkanaście tysięcy.

Końcowe słowo wygłosił pod Pomnikiem około godz. 21.40 metropolita katowicki - ks. abp Damian Zimoń. Wzywał do ożywienia naszej wiary i niesienia Chrystusa do swoich środowisk. Ks. arcybiskup wyraził także chęć i zaproszenie do ponownego udziału ludności Katowice w tej niezwykłej manifestacji wiary w przyszłym roku.

To piękna manifestacja wiary. W wielkim, choć czasem anonimowym tłumie, można dostrzec i rozpoznać twarze osób, których dawno się nie widziało. I to tylko ten jeden wyjątkowy raz w roku (gdy można bezkarnie iść żółwim tempem po ulicy Kochanowskiego, co normalnie może przyprawić o śmierć). Widzi się wtedy żywotność Kościoła jako zbiorowości, ale także i tego konkretnego bliźniego - twojego sąsiada, kolegi, znajomego. Możemy w publiczny sposób, niczym w czasie procesji Bożego Ciała, dać wyraz swojej wierze i potrzebie wspólnoty.

Razem łatwiej nam dźwigać nasze krzyże codzienności...

An-am

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl