jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Wydarzenia

Chwałowice - "W komunii z Bogiem"

relacja z rekolekcji adwentowych dla animatorów ministrantów (Chwałowice, 26-28 listopada 2010)

Tomasz Adamski

Gdy osiemdziesięciu mężczyzn honorowych i dumnych jak średniowieczni rycerze pada na kolana przed kawałkiem konsekrowanego chleba i gdy z osiemdziesięciu gardeł wyrywają się spontanicznie pieśni uwielbienia, wtedy naocznie widzimy działanie Ducha Świętego…


W dniach 26-28 listopada w Rybniku-Chwałowicach odbyły się rekolekcje adwentowe dla animatorów ministrantów. Ich hasło brzmiało: „W komunii z Bogiem”. Uczestniczyło w nich 80 animatorów z naszej diecezji.

Nie jest łatwo napisać taką relację. Po pierwsze dlatego, że nie da się opowiedzieć w pełni uczuć i przeżyć, a jedynie wydarzenia. To jednak nie oddaje wartości rekolekcji w pełni. Ciężko jest napisać o duchowych przeżyciach, o owocach tego czasu, tak by rzetelnie przekazać je tym, którzy w rekolekcjach nie uczestniczyli. A tym, którzy tam byli, relacjonować nie trzeba...

Nigdy nie ma „dobrego” czasu na rekolekcje. Tym bardziej, jeśli odbywają sie w środku roku szkolnego czy akademickiego przez cały weekend. Człowiek nigdy nie jest dostatecznie „wolny”, by w nich uczestniczyć. Zawsze coś mu będzie przeszkadzało, dlatego najciężej jest po prostu podjąć decyzję: jadę! Takie trudności przeżywało wielu z nas.

Jednak w chwili wyjazdu z Chwałowic, w tej specyficznej atmosferze pożegnań, pakowania sie, sprawdzania porządku dało się wyczuć wdzięczność Bogu za to, że na te kilkadziesiąt godzin mogliśmy zatroszczyć się o swoją relację z Bogu. Rekolekcje to właśnie ten czas. Kilku z nas (oczywiście bez żadnego przymusu!) zdecydowało się oddać telefony komórkowe do depozytu księdzu Czarkowi, część z nas nie zabrała ich w ogóle z domu. Mogliśmy nareszcie poświęcić czas samemu sobie i naszej relacji z Chrystusem.

Piątek minął raczej pod znakiem organizacji. Każdy z nas musiał ulokować się w pokoju, poznać ludzi, z którymi będzie mieszkał oraz swoją grupę formacyjną. Czekała na nas tylko jedna mini-konferencja, którą wygłosił dla nas ks. Paweł Łazarski. Kilka naprawdę mądrych zdań o modlitwie pozwoliło nam dostrzec sens w haśle tegorocznych rekolekcji.

Sobota minęła nam pod znakiem formacji i modlitwy tańcem (dużo śmiechu!), było kilka spotkań w grupach, ale najważniejsze tradycyjnie zostawiono na wieczór. Animatorski rachunek sumienia, adoracja Najświętszego Sakramentu i spowiedź dla każdego: bez limitów czasowych, twarzą w twarz z kapłanem, raczej rozmowa niż samo wyznanie – to duchowy hardcore, na który często nie można pozwolić sobie w parafiach, a który na rekolekcjach jest możliwy. Wielu z nas przyjechało tu właśnie po to. Następnie uczestniczyliśmy w Eucharystii, po której miała miejsce całonocna adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy. Każdemu z nas przypadał jeden 20-minutowy dyżur tak, aby zawsze ktoś trwał przy Panu Jezusie. Zadanie dla prawdziwych uczniów!

Niedziela upłynęła oczywiście pod znakiem uroczystej Eucharystii w miejscowym Sanktuarium św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Wcześniej jednak miało miejsce ostatnie spotkanie w grupach i występ znanego iluzjonisty Tomasza Kabisa (dużo uśmiechu po raz drugi!). Po Eucharystii zjedliśmy wspólnie obiad i rozjechaliśmy się do swoich parafii, by z jeszcze większą siłą głosić Chrystusa.
Dziękujemy księdzu prałatowi Teodorowi Suchoniowi za udostępnienie nam miejsca formacji, księżom spowiednikom, paniom kucharkom i wszystkim, bez których te rekolekcje nie odbyłyby się!

W adoracji Najświętszego Sakramentu jest jakaś tajemnicza siła, której nie sposób wyrazić… Gdy osiemdziesięciu mężczyzn: honorowych i dumnych jak średniowieczni rycerze pada na kolana przed kawałkiem świętego chleba i gdy z osiemdziesięciu gardeł wyrywają się spontanicznie pieśni uwielbienia, wtedy naocznie widzimy działanie Ducha Świętego. Komu brakuje wiary, ten niech się nie waha! Następne rekolekcje juz w Wielkim Poście!

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl