jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Wydarzenia

Zło dobrem zwyciężył…

Relacja z uroczystości beatyfikacyjnych księdza Jerzego Popiełuszki – 6 czerwca 2010

an. Mateusz Iwanecki
par. Zmartwychwstania Pańskiego, Siemianowice Śl.

Na ten dzień wielu Polaków czekało od dawna. 6 czerwca 2010 r., po trzynastu latach trwania procesu beatyfikacyjnego ksiądz Jerzy Popiełuszko został wyniesiony na ołtarze. Uroczystości beatyfikacyjne kapelana „Solidarności”, brutalnie zamordowanego przez Służby Bezpieczeństwa dnia 19.10.1984 roku, odbyły się na placu Piłsudskiego w Warszawie. Msza, której przewodniczył delegat papieski, abp Angelo Amato, zgromadziła prawie 200 tysięcy pielgrzymów z całej Polski.

Gdy pojawiła się możliwość pojechania do Warszawy na te uroczystości, nie wahałem się ani chwili. Tym bardziej, że było to ważne wydarzenie nie tylko dla Kościoła, ale także dla państwa. Zawsze też chciałem zobaczyć na żywo jak wygląda Msza beatyfikacyjna. I rzeczywiście mogę powiedzieć, że warto było coś takiego przeżyć.

Ksiądz Jerzy zasłynął z wielkiej wiary i walki o prawdę i wolność w systemie komunistycznym. Jako kapelan „Solidarności” często odprawiał Msze za Ojczyznę, które gromadziły pielgrzymów z całej Polski. Zapoczątkował także coroczną pielgrzymkę ludzi pracy do Częstochowy. W swoich kazaniach nigdy nie odnosił się z nienawiścią do tamtejszych władz, ale zawsze nauczał, jak zło zwyciężać dobrem. Na tych słowach świętego Pawła opierała się jego cała duszpasterska posługa.

Ołtarz, na którym odbyła się  uroczystość beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki, miała kształt namiotu. Dominowały w nim biało-czerwone barwy, mające symbolizować  Polskę. Schodami w dół biegła ogromna ilość czerwonych kwiatów, które odnosiły się do męczeństwa kapłana. Na samej górze widniał napis „Zło dobrem zwyciężaj”.  Ważnym elementem ołtarza był także krzyż i obraz z wizerunkiem księdza Jerzego, który został namalowany specjalnie na tą uroczystość. Jego oficjalne odsłonięcie nastąpiło po beatyfikacji.

Mszę beatyfikacyjną koncelebrowało ponad 100 biskupów i prawie 2000 tysiące księży. Jednak już zanim się ona rozpoczęła, na Placu Piłsudskiego można było odczuć atmosferę dziękczynienia i modlitwy. Gromkie brawa rozlegały się, gdy na telebimie ukazywała się matka księdza Jerzego, pani Marianna Popiełuszko. Trudno opisać słowami, co ta 90-letnia już kobieta w swoim życiu przeżyła. Wszystkich ogarnęło wzruszenie, gdy pani Marianna odmówiła łamiącym się głosem dziesiątkę różańca…

"Rola księdza jest taka, by głosić prawdę i za prawdę  cierpieć, a jeśli trzeba - za prawdę oddać nawet życie” - tymi słowami ks. Jerzego Popiełuszki przywitał zgromadzonych pielgrzymów abp metropolita warszawski Kazimierz Nycz.

Mszy beatyfikacyjnej przewodniczył  abp Angelo Amato, który w swojej homilii porównując męczeńską  śmierć księdza Jerzego, przytoczył fragment z księgi Izajasza „Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę(…)”. Po uroczystym momencie beatyfikacji, wszyscy wspólnie z chórem zaśpiewali specjalnie ułożoną z tej okazji pieśń „Nie daj się zwyciężyć złu, zło dobrem zwyciężaj”.

Po skończonej Mszy, odbył się  marsz z relikwiami nowego błogosławionego do Świątyni Opatrzności Bożej na warszawskim Wilanowie. Tam zostały one złożone w panteonie wielkich Polaków.

Wielka radość dla całej Polski i Kościoła, że mamy w niebie nowego orędownika, który być może stanie się także patronem całego kraju. Cieszę się,  że mogłem brać czynny udział w tych uroczystościach.  
Błogosławiony księże Jerzy - módl się za nami!


© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl