jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Wydarzenia

Cześć ich pamięci!

Tomasz Adamski

„Módlmy się. Wieczny odpoczynek racz zmarłym dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci. Niech odpoczywają w pokoju wiecznym. Alleluja. Dodaję celowo: Alleluja. Bo to jest nadzieja. Chrześcijańska nadzieja.” Abp Damian Zimoń.

Są sytuacje, w których znalezienie pięknych i mądrych słów jest nie tylko niewykonalne, ale także mija się z celem. Dzisiejsze wydarzenia stawiają nas właśnie przed trudnym zadaniem milczenia nad ludzką tragedią.

Człowiek ma wewnętrzną  potrzebę wpisywania bólu i cierpienia w system przyczynowo-skutkowy. Stara się ubierać w słowa, to co słowom się wymyka. Chce nazywać po imieniu uczucia, których imion jeszcze nie poznał. Tragedia, która wydarzyła się dziś rano w pobliżu wojskowo-cywilnego portu lotniczego Siewiernyj w Smoleńsku sprawia, że ta ludzka ułomność wychodzi na jaw jak nigdy dotąd.

Niewielu z nas przypomina sobie w swoim życiu większą tragedię niż ta, której dzisiaj jesteśmy świadkami. To ciężkie chwile dla całego Narodu i dla każdego świadomego Polaka. Na pokładzie rządowego samolotu TU-154 znajdowało się 96 osób, w tym najważniejsze osoby w państwie, członkowie rodzin katyńskich, przedstawiciele Kościoła, a także dowódcy Sił Zbrojnych RP. Nikt nie przeżył katastrofy.

Najbliższe dni i tygodnie przepełnione będą nieustającymi dyskusjami i symulacjami, dotyczącymi katastrofy i możliwości jej uniknięcia. Upłyną one pod znakiem poszukiwania sensu, dopatrywania się przyczyn oraz pod znakiem dysput na temat przyszłości Państwa i Narodu. I wszystkich tych działań nie można będzie sprowadzić do wspólnego mianownika czy to walki politycznej, czy jakichkolwiek innych działań. Mamy do czynienia z tragedią, która dla wielu z nas jest najcięższą w historii, a której wyjaśnienie spowoduje, że nie zostanie ona nigdy zapomniana. Jednak należy pamiętać o tym, by wobec wszystkiego, czego będziemy świadkami wciąż troszczyć się o to, co najważniejsze.

Łączymy się w bólu z rodzinami ofiar, ze wszystkimi, którzy stracili najważniejsze osoby w swoim życiu w ciągu jednej i niespodziewanej chwili. I boli świadomość, że nie ma słów odpowiednich, by jakkolwiek pomóc im w udźwignięciu tego cierpienia.

Kościół Święty zawsze w takich wypadkach wskazuje na krzyż Chrystusa, przez który dokonało się odkupienie. Cierpienie jakie poniósł, aby nas zbawić szeroko rozłożywszy ramiona na drzewie krzyża, niech będzie pokrzepieniem dla wszystkich rozpaczliwie szukających schronienia w Zmartwychwstałych ramionach, które pokonały śmierć, a które równie szeroko są teraz dla nich otwarte. To także do nich Najwyższy mówi dziś: „Przestań się lękać!”.

Tragedia, której jesteśmy świadkami sprawia, że naturalnym jest pytanie: dlaczego? Pamiętajmy jednak, by poszukiwanie odpowiedzi nie odwróciło naszej uwagi od zadania, jakie dzisiaj stawia przed nami Pan Bóg.

W imieniu całej Redakcji składam najszczersze wyrazy współczucia rodzinom ofiar. Przyrzekamy modlitwę w ich intencji.

Cześć ich pamięci!


© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl