jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Uroczystości, święta i okresy lit.

Chrystus zmartwychwstan jest!

O Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego

To zwieńczenie Wielkiego Postu. Do tego wydarzenia zmierzał nie tylko cały ten 40-dniowy okres pokuty, ale zmierza także i nasze życie. Ciężko nam sobie wyobrazić naukę Chrystusa, jego zapowiedzi odkupienia, gdyby nie jego Zmartwychwstanie. Bez większego sensu byłyby przykazania, nauki i uzdrowienia. Dlatego też Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego jest najważniejszą uroczystością każdego chrześcijanina.

W Polsce, w paśmie Pienin, o czym każdy wie, jest taki szczyt - Trzy Korony (982 m. n.p.m.). Wprawdzie posiada trzy wierzchołki, najbardziej liczy się oczywiście ten jeden, najwyższy, ujmowany w danych geograficznych. Identycznie jest z Triduum Paschalnym (przy czym wszystkie dni są oczywiście święte i godne czci). To takie Trzy Korony naszej Wiary.

Oczywiście w przeciwieństwie do szczytu górskiego, na który możemy wejść w dowolnej kolejności i w dowolnym czasie - Triduum Paschalne jest szczytem Trudniejszym do osiągnięcia. Musimy czekać cały rok, a także zachować kolejność; przeżywamy najpierw Wielki Czwartek - ustanowienie Eucharystii i Kapłaństwa. Potem należy przejść przez Wielki Piątek i odczuć boleść krzyża oraz śmierć Chrystusa. Dopiero w Wielka Sobotę, po Wigilii Paschalnej, gdy wespniemy się na najwyższą grań, możemy pełnym i donośnym głosem powiedzieć, że "Chrystus zmartwychwstał!".

Ciężko zdobyć ten szczyt. Zdobywaniem Świąt Wielkanocnych jest właściwe ich przeżywanie i zgłębienie w jak największym stopniu treści tych Świąt.

Nie okaże się banalnym i zbyt tendencyjnym to, gdy napiszę, iż są to święta Wiary, Nadziei i Miłości. Wielki Czwartek to święto wiary. Wiary w powierzenie kapłanom ich wielkiej misji. Wiary w to, iż Chrystus rzeczywiście przeistacza się w Chleb i Wino. Jak ciężko nam czasem uwierzyć w prawdziwą, nie tylko symboliczną obecność Zbawiciela w małej Hostii i winie. Wielki Piątek - dzień męki, to także dzień nadziei. Nadziei, jaką daje nam krzyż w naszych doświadczeniach i cierpieniach. Z jaką nadzieją zawsze patrzymy w krzyż, gdy w modlitwie do niego zanoszonej mamy Nadzieję na wysłuchanie naszych próśb. Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego to Dzień Miłości. Odkrywamy na nowo fakt, że to Miłość nas zbawiła. I także tylko dzięki niej możemy sami sobie otworzyć bramy do raju. Choć kłódkę z tej bramy zdjął swym cierpieniem i mocą Chrystus. Śmierć nie ma już nad nami całkowitego władania. Chrystus ostrzega nas jednak i mówi: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle" (Mt 10, 28). Śmierć otrzymała potężny cios. Wprowadzony został pokój miedzy Niebem i ziemią (jak słyszymy w Modlitwie Eucharystycznej). Ostateczną klęskę śmierć poniesie jednak dopiero w dniu Sądu Ostatecznego ("Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć" - 1 Kor 15,26).

Głośmy zatem Chrystusa Zmartwychwstałego! Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego to najważniejszy szczyt naszej wiary. Moment, w którym człowiek został niezasłużenie nobilitowany, wywyższony do rangi istoty nieśmiertelnej. Jeśli tylko spełni Wolę Ojca i pójdzie śladem Chrystusa. Nie zmarnujmy, nie zaprzepaśćmy tej jedynej w swym rodzaju promocji Bożego Miłosierdzia! Takiej promocji, sięgającej najdalszej wieczności nie ma nigdzie, w żadnym sklepie!

A Ty - na co czekasz? Duc in altum...

Piotr Lewandowski
patrz też: Sekwencja wielkanocna

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl