jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Uroczystości, święta i okresy lit.

Brak zasięgu serca

Niestety. Jak wiemy wiele pojęć i wartości uległo w rozumieniu ludzkim wypaczeniom i zmianie znaczenia. Nie inaczej rzecz ma się z dniem 1 listopada - uroczystością Wszystkich Świętych. Obiegowa opinia o tym dniu donosi o czasie smutku i żałoby, bo to czas przygnębienia i wspominania tych, którzy odeszli... Nic bardziej mylnego! Jaki czas smutku! Czyż mamy się umartwiać z tego powodu, że mamy w Niebie tylu skutecznych orędowników (czasem nawet 'prywatnych' patronów)? Czyż ma to być czas smutku z tego powodu, że zostały ludziom ukazane godne przykłady jak godnie i dobrze żyć, aby być zbawionym? Dzień pierwszego listopada jest niejako Świętem Świętości; przypomnieniem nie tylko o tych świętych, których Kościół nie wspomina osobno, ale przede wszystkim o fakcie powszechnego powołania do świętości ('choć wielu jest powołanych ale mało wybranych'). świętość jest w zasięgu naszych rąk (jak powiedział to podczas homilii na Mszy o godz. 7.00 mój wikary), a właściwie w 'zasięgu naszych serc'. Niech nikt nie mówi, ze 'nie ma zasięgu', bo nie uwierzę. Bóg to nie szkoła - nie wymaga od nas rzeczy niemożliwych... To przykre, ale wielu ludzi zastępuje sobie nasze, katolickie, posiadające głębie duchową święta innymi pseudoobchodami. Nie będę wspominał tu o doprowadzającym mnie do szału, zawleczonym wprost z Ameryki pogańskim 'święcie' Halloween. To inna historia, aczkolwiek jakiś sympatyczny pamflecik na ten temat jest jak najmilej widziany...

Nie można mnie posądzić o zmienianie znaczenia świąt listopadowych, gdyż już spieszę z wyjaśnieniem - to 2 listopada - Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych jest dniem wspominania naszych braci, którzy wyprzedzili nas w drodze do Jeruzalem (nie znaczy to, że ich nie dogonimy).

My ministranci - ludzie bliżej Ołtarza - bądźmy bardziej świadomi tego co świętujemy. A przy okazji - uświadamiajmy innych.

Piotr Lewandowski




© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl