jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Uroczystości, święta i okresy lit.

1, 2 listopada

1 listopada: dzień "boskich żarówek"

1 listopada w Kościele katolickim jest dniem przeżywania Uroczystości Wszystkich Świętych, będącym świętem nakazanym. W kalendarzu "świeckim" widnieje jako dzień czerwony, a więc jest wolny od pracy. Nic w tym dziwnego, zwłaszcza w Polsce, gdzie święta listopadowe mają szczególny charakter i są obchodzone bardzo powszechne. Wiadomo, że nie każdy święty, który został uznany przez Stolicę Apostolską i Kościół doczekał się swojej osobnej uroczystości w roku liturgicznym. Dlatego też ustanowiono ten dzień, w którym czcimy oddanie, wierność, a czasem także poświęcenie życia dla sprawy wiary tych, dla których chwała nieba już dawno została ukazana. Modlimy się szczególnie za ich wstawiennictwem o pomoc i orędownictwo w drodze do świętości, do której przecież wszyscy jesteśmy powołani.

Błędem byłoby uważać, że w gronie świętych znajdują się tylko beatyfikowani kanonizowani przez Watykan; wierzę i jestem szczerze przekonany, że w każdej z naszych rodzin jest i będzie jakiś święty. Jego przykład, choć nie świecił na tak "szeroką skalę" jak np. św. Jana Chrzciciela, św. Franciszka z Asyżu czy św. Jadwigi, którzy byli "żywymi, boskimi żarówkami" przykładnego życia dla ludzi, to na pewno zyskał uznanie w oczach Boga.

2 listopada: święto ku czci tych, co odeszli

Ten dzień, zwany popularnie Dniem Zadusznym, poprawnie nazywa się Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych. Kościół poświęcił go głównie tym zmarłym, którzy pozostali w czyśćcu. Jest to dzień, w którym za sprawą naszych uczynków, przepełnionych miłosierdziem i troską o naszych bliskich, możemy zyskać dla nich odpust zupełny za popełnione grzechy. Ponadto szczególnie możemy wyrazić naszą pamięć o nich poprzez modlitwę w ich intencji, Mszę świętą oraz jałmużnę (ofiarę). Warunkami odpuszczenia win i umożliwienia duszom naszych zmarłych wejścia do chwały nieba są przystąpienie do spowiedzi św. i Komunii, modlitwa w intencjach Ojca świętego oraz nawiedzenie kościoła i cmentarza. Konieczna jest także wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu.

To święto, pomimo z pozoru przygnębiającej treści zawiera w swej głębi przesłanie nadziei. Troszcząc się i wypraszając łaski u Boga dla naszych bliskich mamy nadzieję, że także o naszej duszy będą pamiętać nasi bliźni po śmierci. Wiemy już z Nowego Testamentu, że nasz Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Uświadamiamy sobie wyraźniej, że śmierć jest tylko stanem przejściowym pomiędzy krótkim życiem, a całą wiecznością, którą możemy spędzić w Panu. Cierpienie zaś jest nieuniknione, bo przez drzewo krzyża przyszło na świat zbawienie. Wiemy na pewno, że miłość jest silniejsza niż śmierć.

Piotr Lewandowski

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl