jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Liturgia

Exsultet - rozważanie nad tekstem orędzia wielkanocnego

Dk. Piotr Lewandowski

Podczas liturgii Wigilii Paschalnej w Wielką Sobotę kapłan lub diakon wykonuje dziękczynno-uwielbieniowy hymn Exsultet. Jest to uroczyste, sięgające IV w., a w liturgii rzymskiej VII w., orędzie wielkanocne, śpiewane a capella. W tym uroczystym, jednogłosowym śpiewie, zawiera się cała teologiczna symbolika paschału, jak i całej Wigilii Paschalnej oraz tajemnicy zmartwychwstania. Wierni trzymają zapalone świece na znak, iż przyjmują światło zbawienia, przyniesione przez Chrystusa. Zachęcam do kilku refleksji na głębokim tekstem tego wyjątkowego śpiewu liturgicznego.


Weselcie się już, zastępy Aniołów, w niebie” (Exsultet iam angelica turba caelorum)! Na początku kantor tego śpiewu wzywa nas do radości. I to radości wraz z całym Kościołem i stworzeniem; ze wszystkimi zastępami Nieba. Zmartwychwstanie Chrystusa – źródło i powód tej radości - dotyczy i dotyka bowiem całego stworzenia. I tak, jak grzech pierwszych rodziców naruszył harmonię całego świata, tak odkupieńcza ofiara Chrystusa dotyka swymi zbawiennymi owocami całe stworzenie.
Po dialogu, nawiązującym do dialogu przed prefacją w każdej Eucharystii (K. Pan z wami; W. I z duchem twoim…) słyszymy, iż mamy wysławiać „niewidzialnego Boga, Ojca Wszechmogącego, oraz Jednorodzonego Syna Jego, Jezusa Chrystusa, naszego Pana”. Oto bowiem zbawcza śmierć Chrystusa ukazana jest jako spłacenie długu Adama – pierwszego z ludzi, który zaciągnął tragiczny dług wobec szatana, śmierci i grzechu. Tę niewolę „długu Adama” przerwał (i mógł przerwać) dopiero Chrystus – Syn Boży. To On „nie czymś przemijającym; srebrem lub złotem” (por.1 P 1,18), ale swoją drogocenną krwią zmazał ten obciążający ludzkość zapis.
Jednak jakie jest nasze zdziwienie, kiedy chwilę potem słyszymy paradoksalne słowa: „O, szczęśliwa wina!” (O, Felix culpa!). Jak grzech Adama, jak pogrążenie ludzkości i poddanie jej pod władzę śmierci, może być szczęśliwe!? Tak, otóż występek ten przyczynił się do okazania nam przez Boga jeszcze większej łaski! (por. Rz 5,20b). Jakże więc szczęśliwa to wina, skoro „ją zgładził tak wielki Odkupiciel”! Z wielkiej zbrodni – grzechu, Bóg wyprowadza jeszcze większe dla nas dobro, można by powiedzieć: nadmiar łaski! Śpiew orędzia wielkanocnego to więc hymn zadziwienia i zdumienia nad ogromem łaskawości Boga, który uwalnia człowieka: „O, jak niepojęta jest Twoja miłość: aby wykupić niewolnika, wydałeś swego Syna”. Exsultet to właśnie wychwalanie wspaniałości Bożego dzieła odkupienia świata - od grzechu Adama aż do zbawienia, które dokonało się dzięki Chrystusowi.
Dalej śpiew nawiązuje do symbolikinocy. Noc Wigilii Paschalnej; noc przejścia (paschy) Jezusa ze śmierci do życia, ze świata do Ojca, jest tą samą nocą, w której Izrael wyszedł z niewoli egipskiej. Usłyszymy o tym dalej w liturgii słowa, gdy lektor odczytywać będzie fragment z Księgi Wyjścia (Wj 14,15-15,1). Podobnie jak wtedy, także dziś - zabija się wielkanocnego baranka. Jest nim już jednak nie zwierzę, ale sam Chrystus. I tak, jak krew baranka ochraniała domy Izraelitów przez przejściem (paschą) Anioła śmierci, tak dziś Krew Chrystusa poświęca domy (serca) wierzących w Niego.
Ta sama noc „oddala zbrodnie, z przewin obmywa, przywraca niewinność upadłym, a radość smutnym, rozprasza nienawiść, usposabia do zgody i ugina potęgi” i dalej noc ta „uwalnia wszystkich wierzących w Chrystusa na całej ziemi od zepsucia pogańskiego życia i od mroku grzechów, do łaski przywraca i gromadzi w społeczności świętych”. Dlatego też hymn Exsultet nazywa tę noc nocą świętą błogosławioną i pełną łaski. To przecież „tej właśnie nocy Chrystus skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani”. Jest to noc błogosławiona, ponieważ łączy ona i jednoczy Niebo z ziemią; to co boskie, z tym co ludzkie. Jednocześnie zaciera się granica między tym, co święte, a potępione (na szczęście dla nas!), a równocześnie objawia się moc świętości i dobroci Boga! Zazdrościmy niejako tamtej nocy, że jako jedyna była świadkiem chwili zmartwychwstania Chrystusa! Tylko ona bowiem stała się godna „poznać czas i godzinę zmartwychwstania Chrystusa”.
Następnie hymn ukazuje nam prawdę fundamentalną: „Nic by nam przecież nie przyszło z daru życia, gdybyśmy nie zostali odkupieni”. Rzeczywiście: na cóż byłoby nam nasze życie, skoro byłoby to życie niewolnicze, w okowach śmierci, ciągle w konsekwencji skazane na zgubne skutki grzechu. Odkupienie nadaje sens naszemu życiu, ponieważ przenosi je na tory życia Bożego, nadprzyrodzonego!
Dalej Exsultet mówi nam o symbolice i znaczeniu paschału – świecy wielkanocnej, otaczanej czcią i szacunkiem. Podczas tej „wieczornej ofiary uwielbienia”, Kościół ofiarowuje Bogu tę świecę (wcześniej poświęconą, naznaczoną symbolami ran Chrystusa i zapaloną). Słowa orędzia same niejako tłumaczą wymowę paschału. Jednocześnie nawiązuje on do słupa ognia, który jako znak obecności Bożej towarzyszył Izraelitom w czasie wyjścia z Egiptu. Po wtóre paschał odnosi nas do Zmartwychwstałego Chrystusa. To on jest owym „słońcem nie znającym zachodu”! To On; Jezus Chrystus, Zmartwychwstały Boży Syn, „oświeca ludzkość swoim światłem”. Dlatego też Kościół, przez usta kantora orędzia wyraża pragnienie, aby „świeca poświęcona na chwałę Twojego imienia nieustannie płonęła, aby rozproszyć mrok tej nocy”. Wierni, trzymając zapalone od paschału (Chrystusa) świece, wyrażają to, iż przyjmują to światło zbawienia, przyniesione przez Chrystusa.
Niech nasze uczestnictwo w liturgii Wigilii Paschalnej stanie się prawdziwą medytacją orędzia wielkanocnego i ukierunkuje naszego ducha na uwielbienie i dziękczynienia Bogu za niezasłużony dar odkupienia. Abyśmy, zgodnie ze słowami modlitwy po I czytaniu Wigilii Paschalnej: „zrozumieli, jak wspaniałe było dzieło stworzenia, a jeszcze wspanialsze jest dzieło odkupienia”.


© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl