jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Kultura

Myśl o "Pasji"

Sądziłem, że częściowo wiem czym jest Krzyż - myliłem się! Ponadludzka miłość ukazana w cierpieniu Zbawiciela była, jest i wierzę, że będzie wyrazicielką wielkiego oddania i naturalnej chęci, z jaką Chrystus "wspinał się na Drzewo Zbawienia". Film "Pasja" zmienił moje dotychczasowe, czysto przyziemne wyobrażenie o Krzyżu, jak i o całej Świętej Męce. Nie wiem czy jakiekolwiek słowa będą wstanie wyrazić wszystko to, czym, a raczej, "Kim" jest Droga Krzyża. Postaram się podzielić kilkoma przemyśleniami, jakie nasunęły mi się po obejrzeniu tego filmu, jak i po przeprowadzonych rozmowach z osobami chętnie dzielącymi się swoimi spostrzeżeniami na ten temat.

Myślę, że to, w jaki sposób każdy z nas odebrał przesłanie "Pasji" jest naszym osobistym doświadczeniem, które powinniśmy nie tyle wypowiadać, ale także starać się nim żyć! To "doświadczenie" z pewnością jest różne, tak jak my jesteśmy niepowtarzalni, jedyni w swoim rodzaju. Każdy z nas ma prawo, zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że obowiązek do zachowania swojego zdania na temat "doświadczenia" "Pasji". Dlatego rozumiem, że jeżeli ktoś, nie wyniósł nic z tego filmu poza doznaniem estetycznym, to może taki fakt oznaczać, że z tym kimś jest coś nie tak! Jednakże cenię osoby, które będąc na filmie wyrabiają sobie własne zdanie na jego temat. Nie pojmuję natomiast jak ktoś, kto nie był na filmie może cokolwiek na jego temat mówić, bądź z góry zakładać, że z błahych przyczyn na niego nie pójdzie.

Kilka spostrzeżeń na temat "Pasji"

Jak już wspomniałem wcześniej, pierwszą myślą, która przyszła mi do głowy po projekcji filmu było "doświadczenie" Krzyża. Chrystus z wielkim ludzkim cierpieniem na twarzy, przecież zwykły człowiek nie przeżyłby takiego katowania, idzie z krzyżem przez świat i napotyka ludzi. Z początku niechętnych Jemu pomagać - tak jak Szymon Cyrenejczyk - z czasem zmieniających swe wnętrze, przez co i sposób bycia, gdy poznają już, z Kim mają do czynienia! Jezus tak umiłował Krzyż, że zdawałoby się, iż On pragnie na nim zawisnąć - dla naszego Zbawienia. On po prostu całkowicie podporządkował się Woli Ojca. A jak jest z nami - czy możemy powiedzieć, że "całkowicie oddaliśmy się Woli Ojca"?

Postać Matki Boskiej, ukazana przez reżysera jako milcząca współodpowiedzialna za świat osoba, ukazuje nam, że nie potrzeba słów, aby wyrazić to, co się czuje, trzeba "tylko" spojrzeć. Wystarczy jej jedno spojrzenie, a Bóg-człowiek Wie, że nie jest sam w tej "samotnej Walce". Jej matczyne dłonie podnoszące Dzieciątko Jezus, gdy upadnie... gdy upadnie! Co to oznacza dla nas? Czym jest upadek? Upadek Jezusa - "Dzieciątka-Zbawcy" - ukazuje nam Jego cierpienie z powodu naszego grzechu! Ale co dalej? Jego Matka patrzy na Niego, pomaga Mu - patrząc... On wstaje - ukazuje nam, że Syn Boży gładzi nasze grzechy!

Jeszcze jedno mocne uderzenie. Pisał o tym już Verax w Ecce homo! - opinia o "Pasji". Cisza po projekcji. Z taką ciszą miałem do czynienia trzy razy w życiu; kojarzy mi się z wielkim skupieniem, adoracją, oddawaniem siebie! Pierwszy raz doświadczyłem jej w nocy, gdy umierała moja droga babcia. Jakoś tak dziwnie cicho w tę noc było... Po raz kolejny spotkałem się z taką ciszą po zakończeniu drogi krzyżowej, odprawianej na ulicach Toronto podczas Światowych Dni Młodzieży w 2002 roku. Pół miliona ludzi w całkowitym skupieniu, kontemplacji, ciszy szło ulicami tej wielkiej metropolii do miejsc zakwaterowania. No i teraz, ta cisza po projekcji tego filmu! Ona pozwala usłyszeć ważne słowa, których zazwyczaj nie słyszymy. Pozwólmy, więc sobie na odrobinę ciszy w swoim codziennym, szarym życiu!

Aha i jeszcze jedno. Spotkałem się z opiniami, ze ten film był zbyt "krwawy", ostentacyjnie ukazujący brutalność i zajadłość oprawców zadających rany cielesne Chrystusowi. Mam zatem pytania do Tych, którzy wyciągnęli takie wnioski po obejrzeniu tego filmu:

"Zastanów się, o człowiecze, na chwilę małą. Zastanów się, a pójdziemy..." - może warto skorzystać z tego zaproszenia?
Paweł Czyrnik
Dziękujemy bardzo za powyższy tekst. Redakcja

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl