jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Kultura

Ecce homo!

opinia o "Pasji"

Ludzie w ciszy wychodzą z Sali kinowej, gdzieniegdzie słychać "to było zbyt brutalne, za dużo krwi, tak nie mogło być". A jak zabić humanitarnie człowieka? Jak Go ubiczować i ukrzyżować bez kropli krwi? To tylko dzisiejsi ludzie potrafią zafałszować znaczenie słowa śmierć. Dziś się nie zabija lecz dokonuje eutanazji, zabite nienarodzone dzieci to tylko kolejne formy ontogenezy - niezbite lecz spędzone. Wielu ludzi ogląda ten film jak płytką polsatowską komedię, tylko powierzchownie. Niestety bez zagłębiania w treść film ten wydaje się być tylko nieludzkim, wyuzdanym opisem torturowania człowieka.

Jeśli jednak przed obejrzeniem "Pasji" chociaż raz przeczytaliśmy Ewangelię lub jeszcze lepiej Nowy Testament, to oprócz brutalności zauważymy coś dużo ważniejszego: sedno, przesłanie. Cierpienie Jezusa było aktem dobrowolnym, poświęceniem z miłości, Bóg-człowiek zbawił to co przyjął. Czego nie przyjąłby - tego by nie zbawił, dlatego krzyż był taki ciężki, bo na nim to spoczęły wszystkie nasze grzechy, słabości. Mamy więc obraz lęku, osamotnienia, mamy ból wszystkich pokoleń - ból dzieci nienarodzonych, ból matek których dzieci grzeszą, ból cierpiących, krew wylaną na wojnach, mamy kłamstwo, obojętność na ludzkie cierpienie. Bóg, który jest niepojęty, nieskończony, tak bardzo pragnął by ludzie byli szczęśliwi, że nie zawahał się na czyn niewyobrażalny: na całkowite uniżenie, na coś co dla pogan jest gorszące... na krzyż.

"W krzyżu zbawienie, w krzyżu nasza nadzieja
Kto tajemnicę krzyża odgadnie, ten nie upadnie w boleści sercu zadanej"
Adam Ścierski
Dziękujemy bardzo za powyższy tekst. Redakcja

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl