jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Kultura

Kto nigdy nie żył...

To tytuł najnowszego filmu Andrzeja Seweryna - aktora i reżysera, znanego m.in. z filmu "Prymas" (o kard. Stefanie Wyszyńskim). Obraz ten mieni się jako film pokolenia Jana Pawła II. Dlaczego?

Trudne to pytanie; nie wiem bowiem, jaka była intencja jego producentów, by tak go "ochrzcić". Odpowiedziałbym, że; choć jest to film niewątpliwie głęboki, jednak nie może być głosem całego pokolenia JP II. Sadzę, iż adnotacja do tytułu, iż jest to "film pokolenia JP II" służyła celom czysto komercyjnym; by rozreklamować tę produkcję. Nie widzę w nim bowiem żadnych znamion pokolenia JP II które; skądinąd - nie zostało dokładnie sprecyzowane co do jego wyróżników.

"Kto nigdy nie żył..." to obraz opowiadający o młodym człowieku (świetna rola Michała Żebrowskiego), w pełni zaangażowanym w służbę narkomanom w Warszawie. Wyciąga ich z nałogu poprzez organizowanie im czasu i kontaktowanie z lekarzami. Gdy jednak zostaje przez swych przełożonych przeniesiony do placówki zagranicą, nie chce okazać posłuszeństwa. Budzi się w nim poczucie niesprawiedliwości, gdyż będzie musiał zostawić wolontariat, który wielu ludzi wyciągnął ze społecznego dna. Wreszcie dowiaduje się, iż jest nosicielem wirusa HIV i pozostaje mu kilka miesięcy życia. Problem w tym, że jest księdzem...

"Kto nigdy nie żył.." (tytułowa piosenka* Roberta Janowskiego jest ozdobą tego filmu) to dramat o ludzkich marzeniach, które przerywa śmiertelna choroba. Widzimy zwątpienie kapłana, który nieraz niosąc pociechę innym (słynna; mocna scena pogrzebu narkomanki) nagle staje przed widmem zwątpienia i rozpaczy, z którym sam sobie nie może poradzić. Zaznaje opuszczenia przez rodzinę, bezduszności biskupa... Zostaje wystawiony przez Boga na nieludzką, niemal hiobową próbę wiary. "Co to za Bóg, który tak Cię traktuje?", zdawałoby się wtórować za głosem przyjaciela głównego bohatera.

Cóż zrobiłbym jako śmiertelnie chory ksiądz, który zostaje pozbawiony możliwości pomagania tym, którzy tego potrzebują? Gdzie leży granica zrozumienia własnego nieszczęścia? Czy bycie kapłanem w dzisiejszym świecie gorsze jest od bycia zarażonym śmiertelnym wirusem? Takie pytania rodzą się w moim sercu. Zachęcam do odwiedzenia kina w czasie projekcji tego filmu, by znaleźć odpowiedzi na te pytania...

*Kto nigdy nie żył,
Nigdy nie umiera.
Ten kto nie kochał,
Nie wie co tęsknota...
Piotr Lewandowski
tyt: Kto nigdy nie żył...
reż. Andrzej Seweryn
wyst.: Michał Żebrowski, Joanna Liszowska,
Robert Janowski, Andrzej Seweryn,
muz. Jan Kaczmarek

Zapraszam na: www.ktonigdyniezyl.pl


© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl