jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Kultura

200% Rubika bez Rubika - Siedem Pieśni Marii (Oratorium Leśniowskie)

Dobra wiadomość dla fanów twórczości Piotra Rubika, a także dla tych, których ona denerwowała. Po zeszłorocznym rozwodzie pana Piotra z autorem tekstów Zbigniewem Książkiem i wydawcą Agencją DUO przypuszczać można było, że już nigdy nie usłyszymy o nowym oratorium. Aż do tej chwili. Ale na początek trochę historii...

Leśniów jest małą miejscowości na jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Znajduje się w nim, w sanktuarium Matki Boskiej Leśniowskiej Patronki Rodzin, gotycka, drewniana figurka uśmiechniętej Maryi z Dzieciątkiem, którą powracający z Rusi na Śląsk Władysław Opolczyk wraz z Cudownym Obrazem Jasnogórskim pozostawił po doświadczeniu cudu, kiedy to pomimo suszy nagle wytrysło źródło i spragnieni wędrowcy mogli uzupełnić puste bukłaki. Miało to miejsce w 1382 r. W roku 1706 pieczę nad tym cudownym miejscem objęli ojcowie Paulini. W 1967 r. figura została ukoronowana papieskimi koronami przez prymasa Stefana Wyszyńskiego i abpa Karola Wojtyłę. Cisza i spokój oraz naturalne piękno czynią z Leśniowa niemal magiczne miejsce, które jako jedyne na świecie, nazywane jest Sanktuarium Rodzinnych Błogosławieństw.

Oratorium powstało jako dziękczynienie autora za przywrócenie zdrowia ciężko choremu na sepsę synowi jego przyjaciela. - Prosiłem ojców z klasztoru w Leśniowie, by się za niego modlili do swojej patronki. To oratorium to podziękowanie za ten cud - mówił Książek.

Głównym tematem utworu jest życie Matki Boskiej, od chwili Zwiastowania do Zmartwychwstania, zawarte w tytułowych siedmiu pieśniach, przeplatane prośbami solistów o znalezienie szczęścia, miłości i sensu życia zanoszonymi do Matki Zbawiciela, ukazanej pod licznymi postaciami (MB Szkalperna, Zielna, Gromniczna, Leśniowska).

W role solistów wcieliły się znane już Joanna Słowińska (której słowa "zabiliście mi dziecko" w "Śmierci Jezusa" powodują dreszcze), Olga Szomańska-Radwan, a także Przemysław Branny i Maciej Miecznikowski. Zabrakło wśród nich Janusza Radka ("Psalm dla Ciebie") i Doroty Jarema, którzy współtworzyli poprzednie oratoria, ale mimo tego solistom udało się oczarować publiczność i zawładnąć ich sercami.

Fanów poprzednich oratoriów nie trzeba dalej zachęcać do posłuchania płyty. Tych, którzy byli sceptycznie nastawieni do poczynań Piotra Rubika na scenie powinna ucieszyć wiadomość, że został zastąpiony przez Bartłomieja Gliniaka. Zmiana kompozytora wyszła oratorium na dobre, skoro Gazeta Wyborcza wypowiada się o nim przychylnie (wcześniejsze dzieła określiła mianem sacropolo). Muzyka jest bardziej poważna niż dotychczas znana m.in. z Psałterza Wrześniowego. Gliniak połączył muzykę poważną ze współczesną i stworzył z tego spójną opowieść pełną obaw, przerażającą i przejmującą, wreszcie radosną i pełną nadziei. Dobrym zabiegiem okazało się również wprowadzenie na scenę Krzysztofa Trebunia Tutkę, który zagrał solo na skrzypach, a w utworze "Zmartwychwstanie" na trombicie, czyli ludowym instrumencie dętym w kształcie prostej rury mierzącej cztery metry; a także ściągnięcie Mohammada Rasooli, który zagrał na flecie ney i przeniósł publiczność do Jerozolimy. Nie obeszłoby się bez chórów, które zasługują na słowa uznania.

Gorąco polecam

Maciej Wacławik
maciej.waclawik[at]gmail.com

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl