jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Formacja > Animatorzy

Wspomnienie po ustanowieniu


 

Zapraszamy na stronę "Gościa Niedzielnego", gdzie możemy przeczytać relację z tego wydarzenia oraz zobaczyć mnóstwo zdjęć z tego wydarzenia http://katowice.gosc.pl/gal/spis/2047994.Nowi-animatorzy-ministrantow

 

Dla ludzi był to zwykły dzień, jak pozostałe inne dni tygodnia, lecz w tym dniu miało się wydarzyć coś niezwykłego. Coś, co na zawsze pozostanie w mojej pamięci - ustanowienie nowych kandydatów na Animatorów i Animatorów Służby Liturgicznej Ołtarza Archidiecezji.


O godzinie 9.00 zasiedliśmy wraz z innymi kolegami w krypcie katedry, aby rozpocząć próbę przed ustanowieniem.  Podczas próby zostaliśmy podzieleni na 3 grupy: kandydatów na animatorów oraz Animatorów, którzy mieli przyjąć krzyże z części północnej i południowej. Podczas próby Ksiądz Czarek zwracał szczególną uwagę na momenty, które były dla nas najważniejsze. W tym samym czasie Diakonia Liturgiczna przygotowywała oprawę uroczystej Eucharystii. Po zakończonej próbie był czas dla nas, aby skupić się na Mszy świętej, skorzystać ze spowiedzi, a zarazem, aby się uspokoić, gdyż wbrew pozorom jest to dzień wielkich emocji :) Gdy już zbliżaliśmy się do rozpoczęcia celebry, odmówiliśmy modlitwę prosząc naszego patrona Św. Tarsycjusza o jego wstawiennictwo za nami u Boga.  

Mszy świętej przewodniczył Ks. Wikariusz Generalny Grzegorz Olszowski. Podczas kazania Ksiądz Grzegorz powiedział nam, żebyśmy potrafili odpowiedzieć Bogu, który nas powołuje do bycia księdzem, kochającym ojcem czy zarazem do innej posługi, przez którą przyciągamy ludzi do Chrystusa. By nasza mowa była drogą prawdy, a nie drogą kłamstwa. Po kazaniu Ksiądz Wikariusz Generalny zwrócił się do nowych kandydatów na animatorów odmawiając krótką modlitwę, w której prosił o błogosławieństwo na czas posługi. No i nadszedł moment najważniejszy dla mnie. Już tylko parę chwil dzieliło mnie od nałożenia Krzyża. Teraz ksiądz Grzegorz zwrócił się do nas. Powstaliśmy, każdy z Nas trzymał już w rękach swój mały krucyfiks i czekał na ten moment, gdy podejdziemy do stopnia ołtarza. Po chwili ksiądz pobłogosławił Krzyże i pokropił wodą święconą. Każdy podchodził po kolei i miał nakładany krzyż na szyję. Nadszedł mój czas. Gdy już oczekiwałem Księdza Cezariusz i Księdza Grzegorza, którzy nałożą mi Krzyż  myślałem, że moje uczucia wygrają ze mną, no i będę musiał uronić łzę, ale jednak udało się utrzymać uczucia na wodzy. Gdy nałożono mi już Krzyż poczułem wielką radość, bo w końcu jestem tym, na kogo tak długo czekałem, czyli ANIAMTOREM!!! Wróciłem do ławki i starałem się skupić dalej nad Mszą świetą, lecz dalej główną myślą w mojej głowie było to, że otrzymałem animatorski Krzyż.  Msza zbliżała się ku końcowi. 

Po zakończonej Eucharystii zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie w krypcie katedry. Gdy wychodziłem dobiegły mnie dziwne odgłosy, patrzę na schody w stronę Kurii i zauważam obecną tam grupę Ministrantów z mojej Parafii, którzy przybyli na uroczystość. Gdy już podchodziłem do swoich towarzyszy, to każdy z nich od razu wyciągał do mnie swą dłoń i gratulował mi tego, że zostałem animatorem. Byłem niesamowicie uradowany, że przybyli na ustanowienie, gdyż mogli robić coś innego w tym czasie, lecz zdecydowali, że chcą być wtedy z nami. Po zakończeniu zdjęć wyruszyliśmy w drogę powrotną do swoich domów.  Na długo ten dzień pozostanie w mojej pamięci. Chciałbym być dobrym animatorem.

Kamil Sojka


© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl