jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Felietony

Msza w hipermarkecie

Zwiedzając w czasie wolnym przedmieścia Katowic natknąłem się na...kaplicę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż ten obiekt sakralny znajduje się przy jednym z największych centrów handlowych w Polsce - Silesia City Center! Można by rzec: skrawek Kościoła obok domu rozpusty... Czy tak jest na pewno?

Kontrowersyjnym wydaje się być zaadaptowanie byłego budynku kopalni WK Gottwald dla potrzeb kaplicy i to w dodatku w tak bliskim sąsiedztwie hipermarketu. Taki kontrast! Ktoś może powiedzieć, iż Kościół zgadzając się na ten krok, udzielił cichego zezwolenia na handel w niedzielę, czym zniweczyłby swoją walkę o zakaz, słuszny skądinąd, pracy w niedziele. Ale tak nie jest...paradoksalnie to chyba Kościół osiągnął więcej. Wydawać by się mogło, iż miejsca handlu; zwłaszcza supermarkety i inne centra handlowe, to miejsca bez Boga; takie, gdzie o Bogu myśli się na ostatnim miejscu. Pierwszeństwo mają tu bowiem brutalne prawa handlu i konsumpcjonizm, coraz to mocniej wgryzający się w nasze życie...

Tymczasem to Bóg winien być w nim na jedynej godnej; pierwszej pozycji. Według mnie Kościół stawiając w tym miejscu kaplicę wyszedł naprzeciw potrzebom ludzi, którzy odwiedzają hipermarkety i to nie tylko w Dzień Pański - w niedzielę. Kaplica św. Barbary; bo pod takim jest wezwaniem, jest otwarta również w tygodniu (choć Msze sprawowane są tylko w niedzielę, o 8.30 przyp. aut.). Ludzie przebywając na zakupach czy po prostu w miejscu uciech doczesnych mogą zadbać także o swoją duchowość, a przynajmniej stworzona została im do tego realna przestrzeń.




I tak też jest często w naszej mini-rzeczywistości; nie tylko tej ogólnomiejskiej - makro-rzeczywistości. Bóg często zaskakuje nas, stawiając przed nami ludzi (i miejsca), którzy/re o Nim świadczą w najmniej spodziewanych sytuacjach. Pole do przypominania o Bogu i obowiązkach wierzącego jest wszędzie. Cóż wielkiego czyniłoby się wielkiego, gdyby nawracać tych, co są już nawróceni? "Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają" (Łk 5, 31), mówi Chrystus, gdy paradoksalnie do bliskości z sobą powołuje grzesznika; celnika Lewiego. Nie lada wyzwaniem było zatem stworzenie kaplicy w tym miejscu i po jej odwiedzeniu zmieniałem swoje sceptyczne podejście do tego projektu.

Miejmy otwarte oczy, uszy i umysły na działanie Boga. On mówi do nas w tylu sytuacjach, w tylu miejscach. Nie tylko w ciszy górskich szlaków czy nad milczącą tonią jezior. Także w zgiełku zatłoczonego hipermarketu. Działanie to trzeba TYLKO dostrzec...

Piotr Lewandowski

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl