jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Felietony

Polonia semper fidelis?

(Polska zawsze wierna?)

tekst: Artur Sroga

Czy po blisko 100 latach od odzyskania niepodległości słowa, że Polska jest zawsze wierna [Bogu i Kościołowi] dalej obowiązują]?
 
"Boże coś Polskę przez tak liczne wieki otaczał blaskiem potęgi i chwały, coś ją osłaniał..." słowa hymnu pokazują nam jak na przestrzeni wieków Bóg chronił nasz naród "tarczą Swej opieki". Ile razy w tym czasie Polska była zagrożona? Przez 123 lata w ogóle jej nie było, a jednak dzięki modlitwie, wierze i bohaterskiej walce odzyskaliśmy prawo do miejsca na mapie. O Polsce jako narodzie wybranym mówiła zarówno Matka Najświętsza, która ochrania nasz kraj Swym płaszczem oraz sam Pan Jezus, który zapowiedział s. Faustynie, że z Polski "wyjdzie iskra, która przygotuje świat ma ostateczne przyjście" Syna Bożego. Ale jak my przyjmujemy te słowa i jak dziś wygląda relacja ludzi z Bogiem i Kościołem, jaki
dziś mamy stosunek do katolickiej wiary?
 
Wielkie spustoszenie na tej [żyznej ziemi] dokonał system stalinowski w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Ktoś może powiedzieć: "Dobrze, ale za komuny były kościoły były pełne wiernych". To niepodważalny fakt, bowiem jak głosi przysłowie "Jak trwoga to do Boga" i tak było od zawsze na ziemiach polskich zaczynając od królów przez duchowieństwo skończywszy na [zwykłych] wiernych. Gdy tylko zbliżał się ciężki czas wszyscy padali na kolana, pielgrzymowali, pościli, gdy tylko niebezpieczeństwo minęło zaraz wracano do starych praktyk. W 1918 roku, gdy w końcu naród i Kościół miały być wolne do władzy, doszli socjaliści na czele z marszałkiem Piłsudskim, którzy co prawda Kościół tolerowali, lecz sami za dużo nie mieli z Nim wspólnego. W czasach wojennych, gdy Polacy znów stanęli przed widmem utraty państwa, odrodziła się w narodzie żywa wiara. Jasna Góra była oblegana przez pielgrzymów jak ongiś przez Szwedów. Po wojnie władze ludowe jawnie rozpoczęły walkę z Kościołem i próbowały odłączyć Go od państwa. Skutkiem tego były liczne pielgrzymki, procesje, tłumy w kościołach. Ale i komunistyczny reżim upadł. Polska w 1989 roku na dobre odzyskała niepodległość. Nic nam w dniu dzisiejszym nie zagraża. I jakie są tego skutki? Kościoły pustoszeją, liczba powołań spada, głosi się wszem i wobec tolerancję dla mniejszości seksualnych i nie tylko...W szkołach i na ulicach krzyże zaczynają przeszkadzać…
 
Czy o takiej Polsce mówił Pan Jezus? Czy taką Polskę ma w opiece Maryja? Czy o taką Polskę zabiegali Sł. B. papież Jan Paweł II i kard. Wyszyński? Czy za taki naród zginął ks. Popiełuszko? Polska zawsze wierna (Polonia semper fidelis)? Czy tylko " w dniach utrapienia i w chwilach doświadczeń"?
 
Najczęściej winą za tę sytuację obarczamy polityków, lecz zamiast przekleństw i słów pogardy rzucanych w ich kierunku powinniśmy modlić się o mądrość i inne Dary Ducha Świętego dla nich.
 
Panie: "przymnóż nam wiary" (Łk 17,5), aby znów można było mówić o Polsce i Polakach, że są zawsze wierni Bogu i Kościołowi.

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl