jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Dokumenty kościoła

Dives in Misericordia (Bóg bogaty w miłosierdzie)

encyklika papieża Jana Pawła II o miłosierdziu bożym, 30 listopada 1980

Dives in MisericordiaJan Paweł II, po ukazaniu w Redemptor Hominis prawdy o Chrystusie, w swojej drugiej encyklice Dives in Misericoridia (dosł."bogaty w miłosierdziu swoim Bóg") pragnie odsłonić "oblicze Ojca, który jest <<Ojcem miłosierdzia oraz Bogiem wszelkiej pociechy>>" (I, 1). Papież pisze, iż obecna tendencja biegunowego wręcz rozdzielania teocentryzmu i antropocentryzmu w świetle nauczania Soboru Watykańskiego II musi być przełamana, gdyż trzeba dążyć do "zespolenia" tych obu spojrzeń na historię i rzeczywistość. Wcieleniem bożego miłosierdzia jest Jezus Chrystus, a nade wszystko jego męka i krzyż (rozdz. I: "Kto mnie widzi, widzi i Ojca").

JP II w rozdziale II ("Orędzie Mesjańskie") ukazuje misję Chrystusa jako uobecnianie miłosierdzia; orędzie to znalazło szczególne miejsce w ewangelii łukaszowej. Jan Paweł II nazywa zatem ewangelię wg św. Łukasza "ewangelią miłosierdzia", ze względu na to, iż omawia ona wiele treści odnoszących się właśnie do miłosierdzia bożego (np. przypowieść o zagubionej owcy, o synu marnotrawnym, o miłosiernym samarytaninie itd.). Samo orędzie mesjańskie zawiera przykazanie miłości i praktykowania miłosierdzia (II, 3).

Rozdział III ("Stary Testament") Ojciec Święty poświęca określeniu pojęcia "miłosierdzie" od jego roli i występowania w księgach ST (II, 4). Sam Bóg przedstawia się Mojżeszowi (w Wj 34, 6) jako "Bóg miłosierny". Bóg nie chciał i nie mógł rezygnować ze swego miłosierdzia, gdyż nie mógł zaprzeczyć swemu imieniu, które sam sobie nadał (było i jest ono jego naturą), i które objawił Izraelowi. Stary Testament używa dwóch określeń na miłosierdzie: są to hesed (dobroć ojcowska) oraz raha mim (miłość matczyna). Pierwsza, to raczej dobroć wynikająca z wierności samemu sobie, z lojalności wobec danego słowa (Bóg nie może "wyrzec się" swego miłosierdzia). Druga: raha mim - to miłość konieczna, "przymus" matczynego serca, które bezwarunkowo kocha swoje dzieci (por. Iz 49, 15).

Ojciec Święty zwraca uwagę na relację miłości (miłosierdzia) do sprawiedliwości. W ST "Miłość warunkuje sprawiedliwość, a sprawiedliwość ostatecznie służy miłości" (II, 4). Właśnie ten charakterystyczny dla całego objawienia prymat miłości wyraża się w miłosierdziu. "Kto zobaczył Syna, zobaczył (i miłosierdzie, które jest naturą) Ojca" (por. J 14, 9).

Rozdział IV poświęcony jest przypowieści o synu marnotrawnym (i tak jest zatytułowany). Papież wspaniale analizuje i interpretuje tę parabolę, którą znajdujemy tylko w Ewangelii wg św. Łukasza (Łk 15, 11-32). JP II analizuje analogie syna marnotrawnego, jego postawę i motywacje. Mówi o uprzedzeniach do postawy miłosierdzia, wynikających z jej zbyt powierzchownej oceny. Ponadto całość przypowieści ujmuje jako "rzeczywistość nawrócenia" (IV, 6).

Rozdział V ("Misterium paschalne") ściśle nawiązuje do jego pierwszej encykliki: Redemptor Hominis. Nie może być inaczej, skoro misterium paschalne (tajemnica odkupienia) jest centralnym punktem i wydarzeniem misji Odkupiciela człowieka (łac. redemptor hominis). I tak papież odnosi się szeroko do tajemnicy wielkopiątkowego krzyża, gdzie obficie rozlało się miłosierdzie, dając początek nierozerwalnemu przymierzu Boga z ludźmi. Uwierzyć w Chrystusa ukrzyżowanego, to uwierzyć w miłosierdzie. Ono zaś jest "nieodzownym wymiarem miłości; jest jakby drugim jej imieniem" (V, 7). Krzyż jest "zadaniem śmierci śmierci", za cenę poświęcenia życia tego, który był bez grzechu, ale którego "Bóg dla nas grzechem uczynił" (2 Kor 5, 21).

Chrystus zmartwychwstały jest "definitywnym wcieleniem miłosierdzia", na który możemy odpowiedzieć słowami psalmu 89: "misericorias Domini in aeternum cantabo" ("na wieki będę opiewał miłosierdzia Pana"). Dalej Ojciec Święty pisze o Maryi, przypominając Jej tytuł: Matki Miłosierdzia. To Ona przez fakt zawierzenia się miłosierdziu Bożemu, stała się jego głosicielką; "a Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie" (Magnificat). Ona też ustawicznie wyprasza to Boże miłosierdzie dla nas.

Od rozdziału VI "Miłosierdzie z pokolenia na pokolenie" rozpoczyna się jakby druga cześć encykliki Dives in Misericoridia. W rozdz. VI czytamy o niesamowitym postępie cywilizacyjnym, jaki na naszych oczach się dokonuje, który z jednej strony cieszy; z drugiej zaś - napawa niepokojem. Wobec takiego stanu rzeczy, powstają istotne pytania, takie jak: "Czy sprawiedliwość wystarcza?" (VI, 12). Obecnie bowiem świat pełen jest różnic i dysproporcji, co prowadzi do chęci zaprowadzenia sprawiedliwości za pomocą wielorakich programów. Te niestety w praktyce ulegają wypaczeniom. Odpowiedź na zadane pytanie brzmi zatem: nie, sprawiedliwość nie wystarcza! Kościół dzieli niepokój świata co do negatywnych zjawisk, takich jak; brak poszanowania życia, desakralizacja, dehumanizacja, permisywizm moralny (czyli niezdolność do przeciwstawiania się czynom niemoralnym).

Wobec tej sytuacji Kościół "ma prawo i obowiązek odwoływać się do miłosierdzia Bożego i wzywać go", jak czytamy w rozdziale VII ("Miłosierdzie Boga w posłannictwie Kościoła"). Rolą Kościoła jest być depozytariuszem i szafarzem tego skarbu naszej wiary i przymiotu Odkupiciela. Jan Paweł II, nawiązując do swej pierwszej encykliki: Redemptor Hominis przypomina, iż człowiek w cudowny sposób może doświadczyć głębi miłosierdzia w sakramencie pokuty. Jedyne, co może ograniczyć łaskę miłosierdzia, to trwały upór w grzechu i brak gotowości nawrócenia (VII, 13). Wreszcie tylko miłosierdzie Boże jest w stanie, przezwyciężywszy ludzkie podziały; doprowadzić do zjednoczenia chrześcijan.

Papież wzywając do "czynienia miłosierdzia" nadmienia, iż nie może być ono jednorazowym aktem lecz "całym stylem życia". Nie możemy także uznawać czynów jednostronnych (z motywacją: "ja Tobie daję miłosierdzie, ale sam go nie otrzymuję") za akty miłosierdzia. Dopiero ich zjednoczenie z ofiarą Chrystusa daje pełny obraz i sens miłosierdzia: dając - jednocześnie otrzymujemy. Budowanie dystansu między dobroczyńcą a dobro-biorcą uwłacza miłosierdziu. Tylko "autentyczne miłosierdzie jest jakby głębszym źródłem sprawiedliwości" (VII, 14.) Na tym polega zdrowy związek miłosierdzia ze sprawiedliwością. Samą sprawiedliwością nie zbudujemy więzi braterskiej - miłosierdziem zaś - tak.

Jan Paweł II pisze, iż nie zaprowadzimy, za wezwaniem Pawła VI - cywilizacji miłości, jeśli świat nie stanie się bardziej ludzkim poprzez praktykowanie miłości miłosiernej (w postawie przebaczenia, która jest oznaką obecności miłości potężniejszej niż grzech - VII, 14). Przebaczenie nie niweczy jednak wymagań sprawiedliwości, bowiem "ze swej natury domaga się zadośćuczynienia winie i naprawienia krzywd". Dlatego też właściwie rozumiana sprawiedliwość zawsze spotka się z miłością miłosierną, która afirmuje (uwzniośla) człowieka.

Ojciec Święty Jan Paweł II wzywa na końcu tego rozdziału, by świadczyć o Bogu bogatym w miłosierdzie realizując słowa Pana: "darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!" (Mt 10, 8).

Rozdział VIII ("Modlitwa Kościoła naszych czasów") to wezwanie do żarliwej modlitwy całego Kościoła o miłosierdzie dla całego świata.

Sądzę, iż nadszedł czas, by z poziomu emocji, jakimi zazwyczaj kierowaliśmy się wobec Papieża-Polaka (skądinąd pięknych i zrozumiałych) stanowczo przejść na poziom umysłowy - zacząć poznawać listy apostolskie, encykliki i książki Jana Pawła II, które są wykładnią Jego nauki, a co za tym idzie - nauki całego Kościoła Powszechnego. Dopiero wtedy tak naprawdę zrozumiemy i wypełnimy ogrom testamentu, jaki nam pozostawił największy z rodu Polaków.

Zachęcam do systematycznej lektury pism Jana Pawła II!

Piotr Lewandowski

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl