jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Artykuły

Przyjdź Królestwo Twoje

rekolekcje na Wielki Post 2011 - III niedziela

Tomasz Adamski

Panie, przyspiesz więc przyjście Twego królestwa!
Tertulian, II w.

Przyjdź Królestwo Twoje

Druga prośba Modlitwy Pańskiej niejako wynika z pierwszej. Poprzednia była negatywna w tym sensie, że wynikała z obawy przed złem, druga zaś jest pozytywna – jest autentycznym wyrazem pragnienia dobra w świecie.

Dwa spojrzenia

Jest wiele interpretacji drugiej prośby Modlitwy Pańskiej. My jednak skupimy się na dwóch najczęściej powtarzanych.

Pierwsza – nazwijmy ją „dosłowną” – traktuje Królestwo jako moment ponownego przyjścia Chrystusa na ziemię, czas Paruzji. Druga zaś – nazwijmy ją „misyjną” - mówi o Królestwie jako o wydarzeniach czasu obecnego. Tzn. pojmuje Królestwo jako już trwające dzięki uczniom, zbudowane na fundamencie apostołów i męczenników. Traktuje Królestwo Boże jako Kościół.

Obie wersje są poprawne. Mało tego, myślę, że obie wcale się nie wykluczają. Nie ma nic sprzecznego w oczekiwaniu Bożego Królestwa i jednoczesnym wprowadzaniu Go do naszego ziemskiego życia przez nauczanie Ewangelii. Zatem modlitwa tymi słowy wg „dosłownej” interpretacji byłaby podobna do wołania męczenników w Księdze Apokalipsy: "Dokądże, Władco święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi?" (Ap 6, 10), to zawołanie „Maranatha!” z Listu św. Pawła (1 Kor 16, 22). W interpretacji „misyjnej” zaś będzie raczej silnym postanowieniem realizacji uczniowskiego zadania, wypowiedzianego przez Chrystusa w Kazaniu na Górze: „Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak czymże ją posolić?” (Mt 5, 13a).

Panowanie Boga

W pierwszej części swojej książki „Jezus z Nazaretu” Benedykt XVI dokonuje rodzaju syntezy obu stanowisk poprzez proste zdefiniowanie tajemnicy, nad którą się dziś pochylamy: „Królestwo Boże równa się panowaniu Boga”. A Jego panowanie przyszło na świat nie tylko bezpośrednio: poprzez fizyczną obecność Syna Bożego wśród ludzi, ale także poprzez dzieło Jego uczniów, którzy pamiętając o Jego nauczaniu wprowadzają je w czyn.

Obie interpretacje nie tylko nie wykluczają się, ale się uzupełniają, ponieważ oczekiwanie na ostateczne przyjście Chrystusa jest konkretnym działaniem we wspólnocie żyjących. Sam Jezus obu znaczeń używał zamiennie. Na sądzie u Piłata kategorycznie stwierdził: „Królestwo Boże nie jest z tego świata” (J 18, 36a), innym zaś głosił „Oto bowiem Królestwo Boże pośród was jest” (Łk 17, 21b). Chrystus został wysłany, aby Królestwo Boże wprowadzić i przywrócić światu zamierzony od wieków ład.

Oczekiwanie ponownego przyjścia Chrystusa nie wydobywa Kościoła z życia ziemskiego, nie stawia go obok, ale tym mocniej - poprzez nakaz nauczania i gromadzenia wiernych – utwierdza go w powołaniu, wyjątkowym obowiązku wobec ludzi i świata. Kościół należąc do Boga patrzy w przeciwną stronę niż świat, który zwraca się „ku marnościom” (Ps 24), ale nie stawia go to w wrogiej opozycji wobec niego, lecz wzmacnia znaczenie jego ziemskiej misji.

Warto zwrócić uwagę na pewien mechanizm, który uruchamia sie prawie w każdym z nas, gdy mówimy o Kościele. Pierwsze skojarzenia kierują nas w stronę papieża, Watykanu wraz z całą administracją, w stronę biskupów, duchownych, ale rzadko w rozumieniu tego pojęcia wskazujemy na siebie. Kościół jest wspólnotą grzesznych, którzy dostąpili zbawienia. Zatem należę do niego tak ja, jak każdy inny ochrzczony, czy to duchowny czy świecki. Dlatego też każdy obowiązek Kościoła jest równocześnie obowiązkiem jego wyznawców.

Pokorne serce

Benedykt XVI we wspomnianej wyżej książce pisze: „Królestwo Boże przychodzi dzięki sercu podatnemu na pouczenie”. Takie myślenie tłumaczy podstawowy podział Modlitwy Pańskiej na dwie części, ustalony zresztą na wzór Dekalogu: pierwsza część dotyczy relacji z Bogiem, druga – z ludźmi. Pan Bóg podając treść Modlitwy w takiej kolejności, uczy nas odpowiedniej hierarchii. Jest ona widoczna także w innych słowach Jezusa: „Starajcie się najpierw o Królestwo Boga i Jego sprawiedliwość” (Mt 6, 33a). Tylko pokorne serce, które chce nauczyć się tej hierarchii i zaufać jej wydaje się mieć szansę w pełni zrozumieć sens swojej prośby.

Św. Cyryl Jerozolimski w jednej z Katechez mówił: Kto zachowuje czystość w uczynkach, myślach i słowach, ten może powiedzieć Bogu: Przyjdź królestwo Twoje!. Zatem druga prośba Modlitwy również jest nastawiona na nasze działanie. Często nasz pogląd na modlitwę prośby jest błędny, ponieważ uważamy, że wypowiedziane życzenie zwalnia nas z czynności, które mogą nas zbliżyć do jego realizacji. Prostym przykładem są pierwsze prośby Modlitwy Pańskiej. Bóg jednak nie zwalnia z odpowiedzialności. Tym samym wezwanie, o którym dziś mówimy jest nie tylko prośbą, jest rodzajem performatywu – wyrażenia, dzięki któremu autentycznie wpływamy na rzeczywistość, kształtowanie się świata. Błaganie o nadejście Bożego Królestwa wymaga zatem od nas samych Jego wprowadzania.

Zwrot „Przyjdź Królestwo Twoje” jest więc błaganiem wiernego o umiejętność zachowania przykazań, o życie zgodne z Ewangelią. To wyraz autentycznej chęci uznania pierwszeństwa Boga w świecie, obawa przed tym, by miały istnieć jakiekolwiek sfery życia, z których Bóg byłby całkowicie wykluczony. Ostatecznie jest ona prośbą o umiejętne dawanie świadectwa i głoszenie Dobrej Nowiny aż do czasu powtórnego przyjścia Chrystusa, „(...) aby Bóg był wszystkim we wszystkich” (1 Kor 15, 28).


© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl