jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Artykuły

TAIZE - jak to się je?

Taize

Taize to mała wioska we Francji. W czasie II wojny światowej protestancki brat Roger kupił tam opuszczony dom wraz z działką i założył wspólnotę. Początkowo wraz z siostrą Genevieve pomagali uchodźcom wojennym. Po wojnie do nich zaczęli dołączać się kolejni mężczyźni tworząc Wspólnotę z Taize. Bracia żyją tam w czystości i prostocie utrzymując się wyłącznie z własnej pracy i rękodzieła. Gdy ucichła wojenna zawierucha do Taize zaczęli przybywać młodzi. Początkowo były to małe grupki z Francji i krajów sąsiednich, lecz wkrótce tą małą wioskę zaczęły odwiedzać tłumy. Bracia na początku niechętnie patrzyli na nową rzeczywistość z powodu braku miejsca. Wkrótce jednak z radością zaczęli przyjmować młodych ludzi z wszystkich zakątków Europy i świata. Obecnie jest to jedno z najbardziej obleganych przez młodych ludzi miejsc na świecie, a co roku do Taize przybywają tysiące osób.

Do Taize można dojechać autobusem lub pociągiem. Najlepiej jednak pojechać z grupą. Co roku z Katowic, Gliwic czy Będzina organizowane są wyjazdy do Taize. Do Taize mogą praktycznie pojechać wszyscy, lecz uczestnictwo jest przeznaczone przede wszystkim dla młodych 17-29 roku życia. Młodsi w wieku 15-16 lat też mogą przyjechać, ale powinno to być w czasie wakacji szkolnych i muszą mieć opiekunów powyżej 20 roku życia.

Ekumenizm

Słowo to oznacza dążenie do zjednoczenia czy też przede wszystkim pojednania między wyznaniami chrześcijańskimi. Jest nierozerwalnie związane ze Wspólnotą Taize. Brat Roger uczynił ekumenizm jednym z celów własnego życia i całej wspólnoty. Tylko na spotkaniach Taize można poczuć wspólnotę z innymi wyznaniami. To jest normalne, że razem z Tobą modli się prawosławny, unita czy protestant. Młodzi z wszystkich wyznań chrześcijańskich jednoczą się razem na modlitwie, śpiewie, medytacji oraz w zabawie, pracy i wspólnych rozmowach. Tu nie ma miejsca na pytania o to co nas dzieli, ale o to co nas łączy i co możemy zrobić żeby przezwyciężyć dzielące nas różnice. Ekumenizm jest jedną z najważniejszych rzeczy, które przyciągają młodych ludzi z całego świata do Wspólnoty z Taize. Wreszcie możemy się poczuć zjednoczeni w Chrystusie.




Medytacja i śpiew

Modlitwa w Taize jest oparta przede wszystkim na śpiewie, rozważaniach i ciszy. Główną częścią modlitwy jest śpiewanie kanonów. Kanony to krótkie jedno lub kilku wersowe pieśni śpiewane zwykle na kilka głosów i kilkukrotnie powtarzane. Obecnie istnieje ponad 150 kanonów w większości języków świata. Wydane są w śpiewniku "Śpiewy z Taize" oraz zamieszczone na stronie internetowej wspólnoty (www.taize.fr/pl). W czasie modlitwy rozważa się fragmenty z Pisma świętego, a często także słowa brata Aloisa (przeor Wspólnoty) wydane w specjalnym Liście do młodych. Integralną częścią każdej modlitwy jest kilkuminutowa chwila ciszy, w czasie której każdy może powierzyć swe myśli Chrystusowi. Modlitwę uzupełnia modlitwa wstawiennicza. Gdy w modlitwie uczestniczy wiele osób modlitwę wstawienniczą wykonuje solista chóru. W małych grupach stosuje się modlitwę spontaniczną: wstawienniczą, uwielbieniową lub dziękczynną. Ostatnio bardzo popularną stała się adoracja krzyża. Zawsze po skończonej modlitwie wystawiany jest krzyż, który każdy może adorować przez przyłożenie do niego swojego czoła i powierzenie swych myśli Jezusowi. W trakcie adoracji reszta uczestników modlitwy śpiewa kanony.

Pielgrzymka zaufania przez Ziemię

Pielgrzymka ta trwa od 1978 roku. Co roku młodzi ludzie na przełomie lat goszczą w jednym z miast europejskich na wspólnym spotkaniu. Bracia z Taize nie chcieli żeby wartości, z którymi przybywają młodzi ludzie pozostały tylko w Taize. Młodzi ludzie mieli pielgrzymować w poszukiwaniu pokoju i pojednania do swoich lokalnych społeczności. Jest to swoista Pielgrzymka zaufania przez całą Europę, a w ostatnich latach także przez wszystkie kontynenty. Co roku młodzi niosą nadzieję i powiew życia do jednego z zakątków Europy. Pierwsze spotkanie odbyło się w Paryżu we Francji. W Polsce Pielgrzymka zaufania przez Ziemię trwa od 1989 roku. Dotychczas w naszym kraju Europejskie Spotkanie Młodych gościło 4 razy: 2 razy we Wrocławiu (1989 i 1995), raz w Warszawie (1999) oraz w tym roku w Poznaniu. Kolejnym punktem na drodze Pielgrzymki zaufania będzie Rotterdam w Holandii.

Formacja

Żeby dobrze przeżyć Pielgrzymkę zaufania przez Ziemię należy się do niej przygotować. 3 miesiące przed każdym spotkaniem ruszają przygotowania w punktach parafialnych. W punkcie przygotowań można się dowiedzieć wszystkiego o wyjeździe na spotkanie, zapisać się i odbyć formację. Spotkania formacyjne w zależności od punktu odbywają się co tydzień, dwa lub raz na miesiąc. Każde spotkanie rozpoczyna się wspólną modlitwą, podczas której śpiewa się kanony i rozważa Pismo Święte. Po modlitwie wszyscy dzielą się na małe grupki. W małych grupkach na podstawie materiałów formacyjnych animatorzy prowadzą wzajemne dzielenie się doświadczeniami i przemyśleniami. Formacja ma na celu poznanie się grupy oraz przygotowanie uczestników do duchowego przeżycia spotkania.

Spotkanie w pigułce

1 dzień
Przyjazd
Przyjęcie
Udanie się do parafii
Przyjęcie w parafiach
Zakwaterowanie
Kolacja
Modlitwa

Dni następne
Śniadanie
Modlitwa poranna
Grupy dzielenia/Znak nadziei
Obiad
Modlitwa południowa
Warsztaty
Kolacja
Modlitwa wieczorna z adoracją krzyża
Powrót do parafii

Sylwester
do modlitwy wieczornej tak jak każdy dzień
powrót do parafii
Modlitwa o pokój
Święto Narodów

Nowy rok
Śniadanie
Msza noworoczna w parafii
Obiad noworoczny
Spotkania narodowe
Kolacja
Modlitwa wieczorna z adoracja krzyża
Powrót do parafii




Grupy dzielenia

Na każde spotkanie w ramach Pielgrzymki zaufania przez Ziemię przeor Wspólnoty Taize brat Alois (wcześniej brat Roger) kieruje do uczestników List. Kiedyś był to "List z Taize". Ostatnie listy to "List z Cochabamby", "List z Kalkuty" i "List z Chin". Po modlitwie porannej w parafiach goszczących wszyscy dzielą się na małe grupki dzielenia. W grupkach animator wraz z pozostałymi uczestnikami rozważają akapity Listu, próbują odpowiedzieć sobie na postawione pytania do tekstu i wymieniają się między sobą poglądami, doświadczeniami i przemyśleniami. Na koniec animator zbiera wszystkie wnioski i podsumowuje pracę grupki.

Znak nadziei

"Sign of Hope" to spotkanie z ludźmi z lokalnego środowiska parafii goszczącej. Zazwyczaj zamiast rozważania w grupach dzielenia fragmentów Listu uczestnicy spotykają się z przedstawicielem lokalnej społeczności. Może to być starsze małżeństwo prowadzące działalność charytatywną, młoda para prowadząca Oazę Rodzin czy kleryk seminarium. Zaproszona osoba dzieli się z uczestnikami swoimi doświadczeniami życiowymi i wymienia się z nimi poglądami. Przez wspólną rozmowę młodzi ludzie poznają inny punkt widzenia, uczą się tolerancji oraz nabywają nowych umiejętności. Czasem "Znak nadziei" przeprowadzany jest w formie prelekcji lub konferencji.

Warsztaty

Po modlitwie południowej większość uczestników ma czas wolny aż do samej kolacji. Dla nich właśnie organizowane są warsztaty poświęcone przeróżnym tematom. A to jeden z braci prowadzi rozważania z Księgi Hioba, inny rozmawia o pokoju na świecie, w innym miejscu jest występ prawosławnych chórów, a jeszcze w innym miejscu można spotkać się z lokalną wspólnotą. Dla chętnych jest nawet zwiedzanie starego miasta z przewodnikiem. Po prostu dla każdego coś miłego. Jednak, aby uczestniczyć w wybranych warsztatach trzeba się szybko decydować i sprężyć z dojazdem. Miejsca warsztatów są zwykle rozrzucone po całym mieście, co sprawia, że niekiedy dojazd jest uciążliwy. Drugą niedogodnością jest pojemność miejsca, w którym warsztaty się odbywają. Rozważania z Księgi Hioba odbywały się w małych salkach, które wypełniły się szczelnie w ciągu 15 minut, a prowadzenie spotkania przy drzwiach otwartych nie było możliwe. Mimo tych przeciwności warto brać udział w warsztatach. Lista wszystkich spotkań wraz z lokalizacją znajduje się w planie spotkania, który każdy dostaje przy przyjęciu.

Cisza

W ciszy możemy się skupić, pomodlić, oddać swoje myśli Chrystusowi. Pełni ona ważną funkcję na każdym spotkaniu. Oprócz chwili ciszy w czasie modlitw jest jeszcze jedna możliwość obcowania z nią. Niedaleko punktu informacyjnego znajduje się sala oznaczona na mapce jako SILENCE. Jest to miejsce, gdzie każdego dnia popołudniu, aż do kolacji można w spokoju usiąść lub uklęknąć i się w ciszy pomodlić. Wokół miejsca modlitwy na krzesłach siedzą kapłani i czekają na młodych, którzy pragną skorzystać z sakramentu pokuty lub normalnej rozmowy na trudny temat. Sala ciszy jest zawsze mocno oblegana, gdyż pozwala na obcowanie sam na sam z Bogiem.

Messages czyli pudełka

Tuż obok informacji są tzw. pudełka lub messages. Jest to jedno z najczęstszych miejsc spotkań ludzi, którzy chcą się szybko znaleźć. Na stoliku lub w szafce poustawiane są pudełka oznaczone literkami. Do nich wkłada się karteczki z wiadomościami do swoich znajomych. Każdy może przyjść i poszukać wiadomości dla siebie. Jest to o tyle łatwe, że na pudełka są literki no chyba ze nadawca się pomylił. Nad pudełkami zwykle jest wielki napis MESSAGES więc jako miejsce spotkań jest ono rewelacyjne.

Książki

Chcesz kupić śpiewnik? Może krzyżyk na pasku? Musisz się uzbroić w cierpliwość. Miejsce oznaczone jako BOOKS zwykle umieszczone jest w pobliżu punktu informacyjnego. Z uwagi na to, że znajduje się w małym pomieszczeniu panuje tam nieprawdopodobny ścisk i to o każdej porze w godzinach otwarcia. Trzeba się nieźle nastać, żeby cokolwiek kupić. Towary sprzedawane są za euro lub w lokalnej walucie. Można kupić: śpiewniki, książki z zapisami nutowymi (bardzo drogie), kalendarzyki, krzyżyki (w różnych kolorach), książki, modlitwy na każdy dzień, rozważania, płyty DVD (drogie) oraz płyty CD. Można się także natknąć na plakat z ikoną krzyża (bardzo rzadko), umożliwiający wykonanie krzyża z Taize oraz ikonę "Jezus Przyjacielem".

Grupa pracy

Na większości spotkań Pielgrzymki zaufania przez Ziemię każda z przyjeżdżających grup jest proszona o wytypowanie osób, które chciałyby uczestniczyć w spotkaniu jako grupa pracy. Zwyczajowo było to 1/3 grupy, lecz ostatnio idzie tyle osób ile chce. Uczestnictwo w grupie pracy to moim zdaniem największa przygoda na spotkaniu. Lepiej żeby nie uczestniczyły w niej osoby, które jadą po raz pierwszy. Musisz odłączyć się od grupy co często oznacza, że sam udajesz się do parafii goszczącej. Niekiedy można wybrać pracę jaką chciałoby się wykonywać, lecz zwykle trzeba być przygotowanym na przyjęcie takiej pracy jaką się otrzyma. Wybór prac jest duży: rozdawanie posiłków (najlepsze co można dostać), przygotowanie linii do rozdawania posiłków, sprzątanie, chodzenie z kartką "Cisza", obsługa modlitw, cyrkulacja (kierowanie ruchem ludzi między halami), transport publiczny (najwięcej przygód np. pilnowanie żeby nikt nie wpadł pod metro) i wiele innych. Uczestnictwo w grupie pracy ma swoje wady i zalety. Jeśli chcesz wywiązywać się ze swych obowiązków to raczej możesz zapomnieć o zwiedzaniu czy uczestniczeniu w popołudniowych warsztatach (zależy od pracy). Nierzadko trzeba też wyjść wcześniej z modlitwy. A co w zamian? Poznaje się mnóstwo nowych ludzi z innych krajów. Często się zdarza, że dana parafia, w której mieszkamy gości tylko ludzi z grup pracy, co sprzyja otwartości i nawiązywaniu znajomości. Pracy w grupach towarzyszą zabawy, wzajemne śpiewy i dużo radości. Pilnowanie porządku na głównej stacji premetra w Brukseli w 12 osób na 10 tysięcy wracających do parafii było nie lada wyzwaniem, ale też niesamowicie zintegrowało grupę. Polak mógł bez przeszkód współpracować z Niemcem, Rosjaninem czy Rumunem i to jest piękne.

"Specjalna" grupa pracy

Jeśli uczestniczyłeś w spotkaniu jako grupa pracy i ciągle Ci mało to jest jeszcze jedna możliwość uczestniczenia w spotkaniu. Przed każdym spotkaniem organizują się ludzie, którzy chcą pojechać wcześniej i pomóc również przy przyjęciu przyjeżdżających grup. Te "specjalne" grupy pracy przygotowują się w kliku punktach przygotowań w kraju. Uczestniczenie w tej grupie zwykle kosztuje nas część świąt, ponieważ na spotkanie należy wyjechać dwa dni wcześniej niż pozostali uczestnicy. Przez pierwsze dwa dni poprzedzające spotkanie nie ma co liczyć na luksusy bo śpi się w szkołach i salach gimnastycznych w spartańskich warunkach. Za to poznaje się wielu nowych ludzi, a w miejscach zakwaterowania szybko kształtuje się wspólnota między uczestnikami. Cały dzień po przyjeździe poświecony jest na przygotowanie do przyjęcia przejeżdżających młodych ludzi. Ustawia się stoły, rozkleja się kartki i drogowskazy, stroi się hale modlitw, przygotowuje się materiały dla księży itd. Na koniec dnia jeszcze krótki instruktarz i późnym wieczorem idzie się spać. Następnego dnia bardzo wczesna pobudka o 4 lub 5 rano i przejazd na miejsce pracy. Choć w założeniu praca w punktach przyjęcia ma trwać maksymalnie do godziny 12 to często przeciąga się to do późnego popołudnia, a w skrajnych przypadkach do godziny 23. Po zakończeniu przyjęcia czeka nas jeszcze posprzątanie miejsca pracy i udanie się do nowego miejsca zakwaterowania. W spotkaniu uczestniczymy jak normalnej grupie pracy.

Animator

Udział w spotkaniu dla tych co już wiedzą co, gdzie i jak. Z każdej grupy w zasadzie powinien być co najmniej jeden animator, ale w praktyce ludzie często się wymigują od tej roli. Na przyjęciu dostaje się literkę A na kartce z zakwaterowaniem i należy się udać po materiały formacyjne do osobnego punktu. Podczas przyjęcia w parafii goszczącej musimy jeszcze wpisać się na specjalną listę i zadeklarować w jakich językach potrafimy się porozumiewać. To jest chyba główny powód, dla którego ludzie się wykręcają od bycia animatorem. Możesz trafić grupę samych Polaków, ale możesz także być jedynym w całej parafii. Animatorzy z wszystkich grup w danej parafii spotykają się zwykle późnym wieczorem przy kościele. Na tym spotkaniu jest okazja do wspólnego poznania się i rozmowy. Głównym celem jest jednak podział obowiązków. Na spotkaniu dzieli się częściami porannej modlitwy (czytania, wezwania), tłumaczeniami (gdy są informacje dla wszystkich grup) i grupami do animowania. Animator oprócz pomocy organizatorom parafialnym jest zobowiązany do prowadzenia małych grupek dzielenia. Jego zadaniem jest wprowadzenie grupki w temat, przeprowadzenie dyskusji, a na koniec zebranie wniosków i podsumowanie. Niekiedy się zdarza, że dostajemy grupę w innym języku lub z ludźmi, którzy przecenili swoje możliwości językowe. Nie należy się zrażać, zawsze można się dogadać uzupełniając wypowiedź gestami. Przed nocą sylwestrową animatorzy wraz ze swymi grupami narodowymi przygotowują Święto Narodów. Warto być animatorem bo można się nauczyć otwartości, przełamać bariery językowe i poznać wielu ciekawych ludzi.

Wspólnota

Wspólnotę czuje się na każdym kroku. Najbardziej w czasie wspólnej modlitwy i podczas posiłków. Najwięcej okazji by doświadczyć wspólnoty mają uczestnicy grup pracy, animatorzy i członkowie chóru. To niesamowite uczucie doświadczać wspólnoty podczas modlitwy na hali z ludźmi z całego świata, z wszystkich wyznań zjednoczonymi na uwielbianiu Chrystusa. W czasie Pielgrzymki zaufania przez Ziemię nigdy nie czujesz się sam. Oczywiście niekiedy możesz czuć się zagubiony, ale zawsze widzisz wokół siebie ludzi o takich samych poglądach i wyznających te same wartości. Być jednym w Chrystusie. Dla takich chwil warto żyć.

Modlitwa o pokój

Sylwestrową noc przeżywa się na spotkaniu zupełnie inaczej niż normalnie. Ok. 21.30 kończy się modlitwa na halach, wracasz do rodziny na chwilę i już o 23 musisz być w kościele (jeśli jesteś animatorem to zwykle jeszcze wcześniej). W tą ostatnią godzinę roku modlimy się wspólnie o pokój na świecie. Modlą się wszyscy wspólnie w jednej międzynarodowej wspólnocie. Najbardziej wzruszają chwile, gdy widzi się wspólnie modlących się mieszkańców Bałkanów, Irlandczyków czy Katalończyków z Hiszpanami. Zależnie od parafii modlitwa się kończy tuż przed lub równo o północy. Wszyscy składają sobie życzenia noworoczne i wspólnie udają się na zabawę.

Święto Narodów

Główny punkt zabawy sylwestrowej. Każda grupa narodowa pokazuje przygotowaną przez siebie prezentację. Może to być zaśpiewana piosenka, śmieszny skecz, wspólnie poprowadzona zabawa lub zaprezentowanie narodowego tańca. Wraz z występami kolejnych grup zabawa się rozkręca na dobre. Na końcu mało kto pozostaje tylko biernym obserwatorem. Po ostatnim występie zwykle puszczana jest muzyka i wszyscy ruszają w tany.

Posiłki

Na posiłki dostaje się tzw. pass, ale poza koniecznością wypełnienia go nie odgrywa żadnej roli na spotkaniu europejskim (po prostu nikt go nie sprawdza). Śniadania spożywa się w miejscu zakwaterowania, czyli zazwyczaj u rodzin. Trzeba wieczorem uzgodnić z gospodarzami kiedy nam pasuje. Jeśli ktoś nie mieszka u rodziny śniadanie je razem z innymi na salkach. Najbardziej charakterystyczne dla Pielgrzymki przez Ziemię są obiad i kolacja. Trzeba być raczej punktualnym bo można trafić na nadgorliwego osobnika z grupy pracy i zostać bez posiłku. Przydają się na pewno trochę cierpliwości i dużo dobrego humoru bo nierzadko trzeba długo stać by dostać posiłek. Posiłki są wydawane do jednorazówek w tzw. liniach. Od pierwszej osoby dostajesz woreczek, a każda następna coś do niego wkłada. Posiłki nie są zbyt obfite, ale w krótkim czasie doświadczysz nadmiaru butelek z wodą mineralną oraz chusteczek do rąk. Na kolację zwykle są dania w puszkach na gorąco - w większości prawie niejadalne ale można się przyzwyczaić. Zwykle jest też jakaś wędlina, coś słodkiego i jakiś nabiał. Zawsze dostaje się bułkę lub bułki oraz owoc. Trzeba pamiętać o zabraniu kubka. W halach, gdzie spożywa się posiłki są stanowiska z gorącą herbatą nalewaną do naszych własnych kubków. Warto ze sobą zabrać na spotkanie obrusik, ściereczkę, nóż, łyżkę oraz deseczkę. Spożywanie posiłku odbywa się w towarzystwie śpiewów, bawiących się ludzi i wszechobecnych rozmów. Po skończonym posiłku butelki wrzucamy do worków trzymanych przez ludzi z grupy pracy. To samo czynimy z pozostałymi śmieciami. Teraz tylko uzbroić się w cierpliwość bo opuszczenie hali przy tylu osobach do prostych nie należy.

Obiad noworoczny wszyscy spożywają u rodzin. Naprawdę rzadko się zdarza, że musimy się zadowolić prowiantem i nie zostaniemy zaproszeni przez którąś z rodzin. Obiad jest zwykle bardzo uroczysty, dlatego należy uszanować gościnność gospodarzy i porozmawiać z nimi. Po obiedzie jest dobry moment na wręczenie skromnego upominku gospodarzom i podziękowania.

Marcin Grabiec
czytaj też: 32. Europejskie Spotkanie Młodych. Taize - Poznań 2009/2010

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl