jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Artykuły

Rozważanie na IV niedzielę Wielkiego Postu (26.03.2006)

"A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu.". (J 3, 14-21)

  1. Drodzy ministranci i lektorzy, przekroczyliśmy już półmetek Wielkiego Postu A.D. 2006 i warto to sobie uświadomić. Czas leci nieubłaganie. Coraz większymi krokami zbliża się Wielkanoc! Tradycyjnie już postawmy sobie kilka pytań, które pomogą nam przypomnieć sobie treść rozważań z poprzedniej niedzieli: Czy prze miniony tydzień pracowaliśmy nad naszą osobistą gorliwością? Czy gorliwość ta wzrosła choćby w małym stopniu? Czy jej wyrazem było częstsze i głębsze uczestnictwo w nabożeństwach pokutnych (Droga Krzyżowa, Gorzkie Żale)? Czy pamiętaliśmy, że Bóg wie co w człowieku się kryje? Czy mieliśmy świadomość, że On zna nasze serca? Czy taka perspektywa rodziła w nas pokój i radość, czy może przeciwnie strach i poczucie wstydu?
  2. Pozostając na gruncie "ministrancko-lektorskim", chciejmy pochylić się nad proponowanym dziś przez Kościół fragmentem Ewangelii Janowej, zawierający jedno z najczęściej cytowanych przez Jana Pawła II zdań: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne (J 3, 14). Proponuję zamyślić się dziś szczególnie nad dwoma sprawami poruszanymi przez Zbawiciela. Najpierw nad fenomenem wiary, a następnie nad zachowywaniem się człowieka względem światła (nienawiść lub zbliżanie się do niego).
  3. Temat pierwszy - wiara. Zauważmy, że w pierwszej części dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus powtarza jak refren następujące zdanie: aby każdy, kto w Niego wierzy, (nie zginął, ale) miał życie wieczne. Świadczy to bez wątpienia o fundamentalnej roli wiary w drodze do życia wiecznego. Nie chodzi tu bez wątpienia o wiarę rozumianą jedynie jako uznawanie że Bóg (jakiś tam) istnieje. Zbyt proste byłoby także utożsamianie wiary z przyjmowaniem jakiegoś pakietu prawd wiary zawartych np. w Credo. To było by za mało. Chodzi tu raczej o odpowiednią osobistą relację z Jezusem - Synem Bożym Jednorodzonym: kto w Niego wierzy... Wierzyć w Niego to uznawać właśnie Jego za kogoś, kto może mnie zbawić, kto może mi pomóc, do kogo mogę się zwracać ze wszystkim i o każdej porze!
  4. W niniejszym kontekście pytania rodzą same: Jaka jest Twoja osobista relacja z Jezusem? Kim On jest dla Ciebie? Czy wierzysz w to co objawił Bóg o Jezusie i w Nim? Czy potrafisz patrzeć na krzyż z taką wiarą jaką mieli ukąszeni Izraelici na pustyni, gdy pełni wiary patrzyli na węża miedzianego na palu, dzięki czemu mogli ocalili swoje życie? Czy Twoja wiara ma potwierdzenie w uczynkach? A może jest bez uczynków - czyli martwa? Pamiętaj, tylko szczere odpowiedzi mają tu sens!
  5. Temat drugi - światło. Pan Jezus mówi o dwóch postawach jakie można zająć względem światła: nienawidzić światła, czyli od niego uciekać albo zbliżać się do światła, czyli kochać je. Każda z postaw jest spowodowana postawą moralną człowieka: Kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Mowa tu o ludziach, którzy mają coś do ukrycia i ciągle uciekają. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu. Mowa tu o ludziach sprawiedliwych i prawych - oni nie mają nic do ukrycia, są wolni, kochają prawdę.
  6. Jakim człowiekiem jesteś? Jaka jest Twoja postawa względem światła? Czy uciekasz od niego, czy może raczej zbliżasz się doń? Czy Twoje uczynki są dokonywane w Bogu, czyli zgodnie z jego wolą, czy może raczej masz coś do ukrycia i z tego powodu udajesz i ciągle uciekasz? Wielki post jest czasem, w którym możesz się otrząsnąć i zacząć spełniać wymagania prawdy! Czas bardziej pokochać światło! Amen.
xjp


Serdeczne Bóg zapłać Księdzu dr. Jackowi Plechowi, za napisane dla nas rozważanie. Redakcja

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl