jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Artykuły

Jeśli się nie nawrócisz - tak samo zginiesz!

3 Niedziela Wielkiego Postu

Łk 13, 1-9

III Niedziela Wielkiego Postu w Liturgii Słowa podejmuje sprawę konieczności nawrócenia. Powraca znane nam z II Niedzieli słowo 'metanoia' - przemiana. W pierwszej części (Łk 13, 1-5) stajemy w obliczu tragedii ludzkich. Oto Piłat zmasakrował grupę Galilejczyków (może dążących do rebelii?). Zestawione zostaje z tym wydarzenie zawalenia się wieży w Siloam (lub Siloe), gdzie zginęło osiemnastu ludzi. Żydzi, którzy donieśli Jezusowi o tych wydarzeniach zdają się, nieraz jak my, pytać:
Skąd taka tragedia?
Dlaczego tak się stało?
Pojawia się także znane nam pytanie: Czy ci ludzie zasłużyli na tą śmierć przez swe grzechy?

Grzechy nie muszą mieć wpływu na jakieś tragiczne wydarzenia (choć z drugiej strony jak czytamy w Rz 6, 23; "zapłatą za grzech jest śmierć" tu jednak w rozumieniu śmierci wiecznej; potępienia). Bóg raczej dopuszcza pewne tragiczne zdarzenia, by dać człowiekowi do myślenia; by skłonić go od refleksji. Zapewne wielu z nas czytając tą perykopę (np. 13, 4) ma przed oczami wielką tragedię zamachu i zawalenia się dwóch wież World Trade Center w 2001 r.
Czy tamci ludzie byli większymi winowajcami niż Ty i ja?
Czy byli wielkimi grzesznikami?

Być może - byli tam różni ludzie; żyjący moralnie i nie, a może dopiero co przeżyli swą metanoię... Lecz ich grzechy nie były powodem tej ogromnej tragedii. A już na pewno nie Bóg - przecież on jest sprawcą wszelkiego i tylko dobra! Chrystus ostrzega z mocą: "jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie" (Łk 13, 5).

Druga część (obraz nieurodzajnego drzewa figowego - Łk 13, 6-9) ukazuje nam naszą bezowocność. Oto ktoś cię zasadził, pielęgnował, poświęcił ziemię, a Ty - nie tylko nie dajesz owoców, ale wyjaławiasz dodatkowo ziemię. Biblijne 3 lata - (liczba 3 symbolizuje pełnię) mogą oznaczać pełnię życia. Czyż można przeżyć całe życie, nie dając owoców wiary?
Czy daję Bogu jakieś owoce Słów, które we mnie zasadził?
Czy nie przyczyniam się do zepsucia w moim środowisku (wyjałowienie gleby)?

Sądzę, że owym "miłosiernym ogrodnikiem" (Łk 13, 7-8) może być Chrystus, który daje nam zawsze druga szansę. I tak jest w naszym życiu: to my możemy się od niego odciąć i trwać w czynach.

Bóg zawsze daje nam drugą szansę! Gdyby od razu wyciął każdego z nas za brak owoców naszej wiary w życiu: któż z nas by się ostał? ("Gdy wspomnisz na grzechy Panie, Panie; któż się ostoi?").

Nie unikniemy jednak kary w razie swej bezowocności wiary. Ogrodnika (istnieje nawet takie rozumienie Boga, jako "boskiego ogrodnika" doglądającego swego ogrodu) mówi, że "w przyszłości może je (drzewo) wyciąć".

Dzisiejsza perykopa ewangeliczna mówi najpierw o nawróceniu "my" - pewnym zbiorowym przeżyciu, wobec jakiegoś dramatycznego wydarzenia. I nawet, jeśli nie nawrócą się wszyscy (to i tak mało możliwe), to zawsze ktoś ma szansę; to jak z kamieniem rzuconym w tłum - zawsze kogoś się trafi.

W 2 części zaś (Łk 13, 6-9) omawia w paraboli nawrócenie "ja" - moje osobiste sprawozdanie z dawanych owoców.

I jeszcze ostatnia sprawa: nie można być sędzią swych braci, zwłaszcza wobec tragedii, orzekając, że "byli winni tej śmierci - zasłużyli na nią". Zostaw tę sprawę sądu Bogu - który jest wykonawcą Prawa. Pomyśl lepiej o sobie - nawróć się już dziś; inaczej tak samo zginiesz...

inspirowane homilią z 11.III.07
Piotr Lewandowski

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl