jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Artykuły

Kaplica pod specjalnym nadzorem

To jedyne w swoim rodzaju wydarzenie skupia uwagę milionów ludzi na świecie. Jest o tyle niespotykane, i w dodatku rzadkie, że są to wybory przeprowadzane bez żadnej kampanii wyborczej. Są niemal całkowicie tajne - za złamanie tajemnicy "ordynacji wyborczej" grozi natychmiastowa ekskomunika. Wybory na Kubie? Nie - to konklawe.

Konklawe to rzeczywiście wydarzenie wielkie i mające wpływ na cały Kościół Katolicki. Oto wyznaczeni przez poprzednią Głowę Kościoła kardynałowie, zebrani w tym wyjątkowym czasie wakatu na Stolicy Apostolskiej (można to porównać do bezkrólewia w królestwie, gdzie interrexem jest Kolegium Kardynalskie) wybierają następcę św. Piotra i zarazem namiestnika Chrystusa na ziemi, by zapewnić ciągłość i stabilność Kościoła apostolskiego. Wynik tegorocznego głosowania już znamy: papieżem obrano bawarskiego kardynała Josepha Razingera, który przyjął imię Benedykta XVI.

Słowa papież, od "papa", czyli ojciec, po raz pierwszy użył św. Marcelin. Właśnie miedzy nim, a jego następcą - Marcelem I trwał najdłuższy wakat - 3 lata, 7 miesięcy i 1 dzień. Termin konklawe wywodzi się z łacińskiego "cum clave" i w dosłownym tłumaczeniu oznacza "pod kluczem". Właściwie dlaczego kardynałowie wybierają nowego papieża w zamknięciu? Historia konklawe, takiego, jakim znamy go w obecnej formie, sięga XIII w. Oto w małym, lecz urokliwym miasteczku Viterbo, oddalonym o 88 km na północ od Rzymu w 1268 roku zebrało się Kolegium Kardynalskie (w liczbie 17), mające wybrać nowego papieża. Trwające jednak 2 lata i 8 miesięcy zebranie nie wyłoniło go; wikt i opierunek mieli zapewniać kardynałom mieszkańcy miasta. Jednak zniecierpliwiona niefrasobliwością bądź próżnością dostojników Kościoła ludność postanowiła zmusić ich do szybszego wyboru. Kardynałów pozostawiono w zamknięciu ("pod kluczem") o chlebie i wodzie, w niedługim czasie zerwano też dach budynku, w którym się zbierali, by dodatkowo przyspieszyć proces konklawe. Werdykt nastąpił... po dwóch dniach.

Choć papieży wybierano do samego początku, to początki konklawe sięgają roku 1060, kiedy to papież Mikołaj I ustanawia instytucję konklawe, przeznaczona w dodatku tylko dla kardynałów. W toku dziejów dochodziło do rożnych wydarzeń. Spośród dotychczasowych 264. papieży kanonizowanych zostało 78. obok papieży prawdziwych, pojawiali się tzw. antypapieże - nie wybierani prawem kościelnym (było ich aż 39.).

Jedną z metod wybierania był wybór przez aklamację. W teorii polegał on na tym, że kardynałowie elektorzy w jednym momencie mieli wykrzyknąć nazwisko przyszłego papieża. W praktyce był to martwy przepis, w istocie bezużyteczny, choć w 1378 roku, został wykorzystany jeden jedyny raz w historii. Aklamację przy wyborze nowego papieża zniósł w XX wieku Jan Paweł II.

Ojciec Święty wydał też (w 1996 r.) stosowny dokument, w którym nowelizuje przepisy dotyczące konklawe. Odtąd, gdy po dwóch tygodniach trwania konklawe kolegium nie wybierze papieża większością 2/3 głosów, do zwycięstwa wystarczy większość normalna. Ponadto Jan Paweł II zezwolił na większą swobodę kardynałów w trakcie konklawe. Jak zapewne wszyscy wiemy, elektorzy w czasie wyboru Ojca Świętego maja pozostawać w odcięciu od świata: w wolności od telefonów, radia, telewizji, prasy, Internetu i wszelkich innych czynników "zewnętrznych", które mogłyby zakłócić ich spokój a także wpłynąć w jakikolwiek sposób na przebieg wyboru. Ponadto papież-Polak uściślił, że obwieszczenie wiernym wyboru papieża nastąpi nie tylko przez ukazanie się białego dymu, lecz także poprzez bicie dzwonów Bazyliki św. Piotra.

Jak przebiega wybór? Kardynałowie zbierają się (od (1274 r.), od pontyfikatu Grzegorza XI, który ustalił tą regułę) zawsze w Kaplicy Sykstyńskiej, pod freskami Michała Anioła (wizja Sądu Ostatecznego na pewno wpływa motywujaco...) w czasie pomiędzy 15. a 20. dniem po ustąpieniu bądź śmierci ostatniego papieża. Co ciekawe, Stolica Apostolska nie dysponuje procedurą "odwołania" papieża ze względu np. na poważne przyczyny zdrowotne. W głosowaniu mogą brać udział tylko kardynałowie (kard.: diakoni, prezbiterzy, biskupi), tylko ci, którzy w chwili śmierci ostatniego Pontifex Maximus (jeden z tytułów papieża: "Budowniczy Mostów". Pontifex oznacza także: "najwyższy kapłan") nie przekroczyli 80. roku życia (edykt Pawła VI). Kardynałowie przekroczywszy tą barierę wieku mogą jednak sami być wybierani, choć ze względów praktycznych (niestałość i krótkotrwałość pontyfikatu) jest to mało prawdopodobne. Na nowego następcę św. Piotra może być (oczywiście w czystej jak piuska papieska teorii) każdy ochrzczony mężczyzna, niekoniecznie nawet duchowny. Jednak wobec ogromnej wagi urzędu papieża i misji, jaką jest kierowanie Kościołem na ziemi, taka decyzja Kolegium wydawać by się mogła absurdem i wielkim ryzykiem.

Po wstępnych obrzędach m. in. przysiędze wierności zasadom konklawe, jeden z prezbiterów (najczęściej mistrz papieskich ceremonii) wypowiada formułę: "Extra omnes!", która oznacza tyle, co wyproszenie wszystkich poza elektorami z kaplicy. Odtąd losy wyboru papieża mogą śledzić tylko wszechobecne uszy Ducha Świętego... Głosowania odbywają się codziennie dwa razy: przed i po południu. Po każdej turze, wieczorem, w specjalnym piecu obok kaplicy, palone są kartki, na których kardynałowie wypisują w tajemnicy nazwisko kandydata. Uprasza się ich, aby pisali literami drukowanymi, które utrudniłyby ewentualną próbę identyfikacji głosującego. Dym unoszący się z kominu nad kapl. Sykstyńską oznajmia wybór papieża. Dym czarny (niegdyś poprzez dodanie mokrej słomy) oznacza brak wyboru papieża - dym biały (po spaleniu słomy suchej), oznacza, że "mamy nowego papieża". Ostatnie konklawe, dokonując wyboru Benedykta XVI, wspomogło się nowinką techniczną - kolor dymu był regulowany komputerowo poprzez dosypanie specjalnych chemikaliów (a co na to "Zieloni"!). Formułę oznajmienia wiernym wyboru następcy św. Piotra ("Habemus Papam!") wygłasza jeden z biskupów na balkonie Bazyliki św. Piotra. Po kilku dniach nastąpić powinien ingres ("wprowadzenie") nowego papieża.

Kardynałowie, pod karą ekskomuniki, nie mogą ujawniać przebiegu konklawe, sposobu wyboru oraz innych tajemnic konklawe. Zasadę tajemnicy głosowania, po np. incydentach szykan czy szantaży, ustanowił P. P. Pius X. Z ostatniego, decydującego głosowania, sporządza się jednak protokół, który przechowywany jest w archiwach watykańskich.

Niezwykły pod względem ilości konklawe był rok 1978. Wówczas odbyły się dwa wybory, a Kościołem rządzili trzej papieże: Paweł VI, Jan Paweł I i Jan Paweł II. W sierpniu wybrano Jana Pawła I (Albino Lucianiego), który zmarł jednak po 33 dniach pontyfikatu. Drugie konklawe, z października '78 zdecydowało o wyborze kardynała krakowskiego: Polaka Karola Wojtyły. Dalsze losy znamy już doskonale...

Cyferki...
Najdłuższe konklawe: 6 lutego 1922 r.; 4 dni; 14 tur głosowań, Pius XI (Ambrogio Damiano Ratti),
Najkrótsze konklawe: 2 marca 1939 r.; 24 godziny, 3 tury, Pius XII, (Eugenio Giuseppe Pacelli),
Najdłuższy wakat Stolicy Apostolskiej: 3 lata, 7 miesięcy, 1 dzień, między Marcelinem a Marcelem I (304 r. - 308 r.),
Najdłuższy pontyfikat: 34 lata; św. Piotr apostoł
Piotr Lewandowski

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl