jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Artykuły

Radujcie się!

III niedziela Adwentu

I czyt. (Iz 61,1-2a.10-11)
Psalm (Łk 1,46-50.53-54)
II czyt. (1 Tes 5,16-24)
Ewangelia (J 1,6-8.19-28)

To już trzecia Niedziela Adwentu. Kościół tradycyjnie nazywa ją Niedzielą Gaudete, czyli radości. Jest to jeden z dwóch dni w ciągu roku kościelnego - obok IV Niedzieli Wielkiego Postu, zwanej niedzielą Laetare - w którym można używać na liturgii szat koloru różowego. Wyraża on radość i przypomina o optymistycznym charakterze przeżywanego czasu czasu. Taka jest także natura całego Adwentu - czasu radosnego czuwania (nie zaś biernego oczekiwania) na nadejście Światłości Świata. W Liturgii Słowa dzisiejszej III Niedzieli Adwentu, termin "radować się" lub jego synonimy pojawiają się aż sześciokrotnie. Nie jest to przypadek.

Właśnie III Niedziela Adwentu przypomina nam, że jest to radosny okres, w którym winniśmy emanować nadzieją. Jako Chrześcijanie mamy być ludźmi radosnymi. Nie byłoby to możliwe, gdyby zabrakło w naszych sercach nadziei. Trzeba zatem, abyśmy byli tego świadomi. Nadziei o której mowa, nie należy jednak mylić z naiwnością, zapatrzoną w mglistą przyszłość, o nie. Uczniowie Pana to osoby czerpiące autentyczną radość życia z nadziei właśnie. Nie ma zatem radości bez nadziei! Dzisiejsze ziarno Słowa, które Pan zasiewa z miłością w nasze serca, jest na wskroś przeniknięte tego rodzaju radością.

Pierwsze czytanie, z księgi Izajasza, ma wydźwięk optymistyczny, zwłaszcza słowa: Ogromnie weselę się w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim. Uświadamiamy sobie tutaj, że nasze wesele wynikać ma z obecności Pana, a w czasie Adwentu z perspektywy jego zbliżających się narodzin.

W psalmie responsoryjnym, zaczerpniętym z Ewangelii wg św. Łukasza: Duch mój się raduje w Bogu Zbawcy moim, gdzie znajdują się słowa modlitwy Maryi - Magnificat (uwielbienie), odnajdujemy radość tej, która pozostaje dla nas wielką postacią adwentu, a która w sposób szczególny doświadczała działania Boga w swoim życiu: Wielkie rzeczy uczynił jej Wszechmocny. Działania tego doświadczamy i my, gdy Zbawiciel rodzi się co roku w betlejemskiej stajni.

Pełne duchowych wskazówek drugie czytanie, z pierwszego listu św. Pawła Apostoła do Tesaloniczan, przepełnione jest także owym radosnym duchem. Już pierwsze jego zdanie: Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie, ukazuje nam doniosłą rolę zarówno radości jak i modlitwy. Naszą motywacją do oddawania Bogu czci na modlitwie jest stan radosnego dziękczynienia, wewnętrznej potrzeby odwzajemnienia się Bogu. Niniejszy fragment (1 Tes 5,16-24) może z powodzeniem stać się programem postępowania i sposobem poprawy życia moralnego nie tylko w okresie Adwentu, ale także w cały naszym życiu.

W Ewangelii na dzień dzisiejszy ponownie pojawia się Jan Chrzciciel, który nie jest światłością lecz posłanym, aby poświadczyć o światłości. Gdy Żydzi zadają mu pytanie: Kto ty jesteś?, Jan nie ulega pokusie pychy, czy żądzy sławy, lecz pokornie wyznaje, że on tylko zapowiada Tego, który nadchodzi - Baranka Bożego (Mesjasza).

Zdarza się, że i nas ludzie pytają: Kto ty jesteś?. Nawet jeśli nie czynią tego wprost, to jednak sytuacje życiowe, wybory i czyny, jakie podejmujemy wymagają od nas osobistej odpowiedzi na to pytanie. Stańmy zatem w prawdzie przed Bogiem i własnym sumieniem i zadajmy sobie kilka pytań: Kim jestem? Do kogo należę? Jakie jest moje przeznaczenie? Czy czyniąc to, czy owo nie zrzekam się przynależności do Chrystusa? Czy nie przekreślam celu, do którego winien zmierzać oraz tego do czego jestem powołany?

Na odpowiedź oczywiście mamy (jeszcze) czas. Choć uświadamiamy sobie ciągle na nowo, że płynie on bezustannie...

Piotr Lewandowski
Serdeczne Bóg zapłać za korektę i współpracę ks. dr Jackowi Plechowi z par. Chrystusa Króla w Katowicach.

© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl