jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Artykuły

Rozważania Adwentowe 2010: ZWIASTUN

Tomasz Adamski

Drogi Czytelniku! Chcę zabrać Cię dzisiaj w małą podróż do odległego królestwa. Będziemy się w nim pojawiać co tydzień przez najbliższy miesiąc, aby sprawdzić jakie zmiany w nim zachodzą.Proszę Cię, abyś dał się porwać tej historii. Kto wie? Być może w pewnej chwili poznasz, co to zakrólestwo? Tymczasem posłuchaj...

 
W pewnym królestwie, które dawno temu opuścił król wyjeżdżając na jedną ze swoich wypraw,w imieniu władcy rządził jego umiłowany namiestnik – rozsądny, odważny, pokorny i uczciwy młodzieniec. Jego imię w naszym opowiadaniu nie jest istotne – ważna jest jego wierność wobec króla, którego miłował jak ojca i z utęsknieniem wyczekiwał.
 

Pewnego dnia, gdy po wielu spokojnych i wręcz leniwych latach wszyscy pamiętali króla jak przez mgłę, a małe dzieci, których nie było jeszcze na świecie, gdy król wyjeżdżał, zaczynały już czytać i pisać, przybył do namiestnika królewski posłaniec.
Królestwo obiegła z dawna wyczekiwana wieść: król przybywa, aby objąć tron!

Cały lud w euforii i z zapamiętaniem szeptał podekscytowany między sobą: „Ciekawe jak bardzo sięzmienił?” , „Jak nam będzie, gdy król obejmie rządy?”. Matki tłumaczyły dzieciom, że zbliża sie wielka chwila – za cztery tygodnie do królestwa przybędzie Umiłowany Władca.

Jedynie namiestnik zdawał się nie ulegać powszechnej radości. Byłoby jednak ogromnym błędem i niesprawiedliwością podejrzewać go o smutek z powodu przyjazdu władcy. Przeciwnie: zastępca i powiernik króla odczuł ulgę, gdyż oto brzemię władzy zostanie z niego zabrane i powierzone osobie godniejszej.

Najbliższy miesiąc będzie zatem miesiącem przygotowań do wielkiego dnia. Gdy już łzy szczęścia obeschły, namiestnik oddalił posłańca z zapewnieniem, że wszystko będzie gotowe na przyjazd pana. I zabrał się do pracy...

 

Tekst na I niedzielę


© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl