jesteś tu: Duszpasterstwo Ministrantów > Artykuły

Czuwanie to stan ducha

Rozważanie na I nd adwentu 2011

o. Remigiusz Langer OFM

Czytamy przypowieść otwierającą? tegoroczny adwent. Nieznany z imienia gospodarz zostawia sługom trzy rzeczy: swój majątek, wolność w jego prowadzeniu i czas. „Powierzył swoim sługom staranie o wszystko”. I znika, choć wiadomo, że nie na zawsze. Za jakiś wróci! W pierwszym momencie, wyczuwając tak wielką swobodę w zawiadowaniu włościami Pana, można się zachłysnąć ich bogactwem. Wręcz automatycznie, nijako poza świadomością można wrzucić na jałowy bieg i stać się beztroskim. Można również bez przykrych konsekwencji rozsiąść się w fotelu właściciela. Można przeszperać z niepohamowaną ciekawością szuflady jego biurka oraz przymierzać jego ubrania. Jego lustro pewnie nie jeden raz będzie kusić do stanięcia przed nim, by małpować jego zachowanie i miny. Można nawet pokosztować specjałów, które zawsze chował w barku czy lodówce. Co gorsza, można się do tego przyzwyczaić. Nikt nie widzi, a ci, którzy widzą, robią dokładnie to samo, jeśli nie otwarcie, to skrycie. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ wszyscy zachowują się podobnie! Łatwo można zatracić się w powierzonym dobrobycie i poczuciu bezkarności!?

Wyraźnie musimy stwierdzić, że nieobecność gospodarza nie zmienia statusu sług. Sługa dalej pozostaje tylko sługą i nikim więcej! Tylko czy my chcemy być sługami? Czy nasze?„ja”?akceptuje wyznaczoną przez Boga rolę czy nie marzy nam się zamiana ról? Czy nie tęsknimy za awansem i zmianą pozycji? Pytanie więc, kim mielibyśmy być??Kim miałby być człowiek, który nie chce być sługą, a nie może stać się gospodarzem??Duchowym combo?!

Trzeba nam prosić Boga o szacunek do powierzonych nam na pewien tylko czas wartości i dóbr tego świata. Prosić o łaskę dobrego korzystania z daru wolności, aby nie stała się ona dla nikogo źródłem duchowej anarchii. Bardzo łatwo zniewolić się wolnością, również tą wolnością wykorzystywaną w imię rzeczy najświętszych. Nawet w imię Boga samego. Dzisiejsza Ewangelia jest pisana do wszystkich. Każdy wezwany jest, by przejąć się jej treścią.?Czuwać to nie znaczy zerwać się, gdy Pan wróci, ale oczekiwać i nie dziwić się kiedy w końcu nadejdzie.


© A.D. 2003-2013 Redakcja ministranci.archidiecezja.katowice.pl